Podarowali Krauzemu spokojne święta
Daliśmy spokój Ryszardowi Krauzemu, ale nie dlatego, że obecny minister sprawiedliwości napisał wcześniej korzystną dla biznesmena ekspertyzę - tłumaczą prokuratorzy. Zapewniają, że cofnięcie nakazu zatrzymania Krauzego to efekt decyzji sądu wobec innych zamieszanych w sprawę przecieku o akcji CBA.
- Aneks raportu o WSI mówi o Krauzem i Kulczyku
- Minister sprawiedliwości spowiada się z Krauzego
- Jak Krauze rozdzielał stanowiska rękami Leppera
- "Krauze to ekskluzywny klient prokuratury"
- Minister sprawiedliwości pomógł Dochnalowi
- Krauze nie wróci do kraju, póki nie umorzą śledztwa
- Prokuratura już nie chce zatrzymać Krauzego
- Ziobro: Tusk i Ćwiąkalski szkodzą Polsce
- Prałat Jankowski modli się za Krauzego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
14 listopada sąd uchylił środki zapobiegawcze wobec byłego ministra spraw wewnętrznych i administracji Janusza Kaczmarka, byłego szefa policji Konrada Kornatowskiego i byłego szefa PZU Jaromira Netzla. Tak jak Ryszard Krauze, byli podejrzani o składanie fałszywych zeznań i utrudnianie śledztwa w słynnej aferze przeciekowej.
W konsekwencji tego orzeczenia Prokuratura Okręgowa w Warszawie następnego dnia podjęła decyzję o uchyleniu nakazu aresztowania - tłumaczy w rozesłanym mediom komunikacie rzeczniczka warszawskiej Prokuratury Okręgowej Katarzyna Szeska.
Zapewnia też, że decyzja o uchyleniu nakazu zatrzymania Krauzego nie ma "jakiegokolwiek związku z treścią opinii prawnej, której autorem jest profesor Zbigniew Ćwiąkalski". Zanim został ministrem sprawiedliwości Ćwiąkalski - jako prawnik - napisał ekspertyzę, w której twierdził, że Krauzego zatrzymywać nie trzeba.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!