Putin cenzuruje słowa Tuska
Szykuje się międzynarodowy skandal. Kremlowi nie wystarcza już redagowanie serwisów informacyjnych większości mediów w tym kraju. Teraz służba prasowa prezydenta cenzuruje wypowiedzi przywódców państw - również Donalda Tuska - którzy komentowali wybory parlamentarne, wygrane przez partię Putina. Służbiści wycięli zarzuty tłumienia demokracji, zostawili tylko gratulacje.
- Wybory w Rosji były nieuczciwe
- Markow: Po wyborach Rosję czeka pogorszenie stosunków z Zachodem
- Opozycja w Rosji przegrała na własne życzenie
- Dostała imię na cześć Putina
- Tusk: Rządy PiS nam zaszkodziły
- Lucas: Zachód nie może już dłużej pobłażać Putinowi
- Tusk zdecydował się na politykę pragmatyzmu wobec Rosji
- 109 procent głosów na partię Putina
- Dobrowolnie oddali całą władzę Putinowi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według kontrolowanych przez Kreml rosyjskich mediów, z całego świata spłynęły do Moskwy gratulacje dla obecnego prezydenta. Partia Władimira Putina Jedna Rosja zwyciężyła w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Triumf odniósł także sam Putin, który zdobył mandat deputowanego.
Służba prasowa Kremla, do której docierały depesze ze światowych stolic, postanowiła jednak trochę je "ulepszyć" przed przekazaniem ich mediom. Tak stało się także z wypowiedzią Donalda Tuska.
Według niektórych rosyjskich mediów, szef polskiego rządu stwierdził, że wybory potwierdziły silną pozycję Jednej Rosji, a on sam nie poddaje w wątpliwość decyzji Rosjan.
Jednak to tylko wycinek - i to maleńki - z wypowiedzi Tuska. Bo w gratulacjach była też łyżka dziegciu. Szef polskiego rządu wyznał, że martwią go sygnały o łamaniu standardów demokratycznych w czasie rosyjskich wyborów.
"Nie znamy oficjalnych wyników z Rosji, ale nie ulega wątpliwości, że Jedna Rosja okazała się zwycięzcą w tych wyborach. Martwią nas sygnały, że nie wszędzie wybory przebiegały zgodnie z standardami demokracji, tak jak my ją rozumiemy. W Unii Europejskiej to musi martwić" - mówił Tusk na poniedziałkowej konferencji prasowej w Bytomiu.
Jednak nie tylko szef polskiego rządu padł ofiarą kremlowskiej cenzury. Także prezydent USA George Bush orazi premier Włoch Romano Prodi "tylko" pogratulowali Putinowi zwycięstwa w wyborach. O krytyce, która padła z ich ust, w oficjalnych komunikatach nie ma nawet mowy.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!