Dorn: Kaczyński nas pomówił
Jutro kongres PiS, a konflikt w szeregach partii narasta. "Przypisywanie mi i moim kolegom motywów i intencji rozłamowych jest nieuczciwym, bezzasadnym pomówieniem" - pisze na swoim blogu na Onet.pl zawieszony w prawach członka PiS Ludwik Dorn. Potwierdza informację DZIENNIKA o wczorajszym spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim. I oskarża szefa PiS o buntowanie partii przeciwko niemu, Kazimierzowi Ujazdowskiemu i Pawłowi Zalewskiemu.
- PO: Za Dorna dziękujemy
- Zbuntowani prezesi PiS do oślej ławki
- Zbuntowani wiceprezesi porzucają PiS
- Dorn nie wyściubił nosa z domu
- Dwaj buntownicy wylecą z PiS, Dorn ocaleje?
- Kaczyński oczyszcza partię z wykształciuchów
- Kaczyński: Rozmawiałem z Dornem. Nie było łatwo
- Kaczyński: Musimy bronić demokracji
- 85 procent poparcia dla Kaczyńskiego
- Bielan: Nasz cel to pełnia władzy
- Dorn i Rokita w jednej partii
- Blogowa wojna Marcinkiewicza z Dornem
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -23°C max. 0°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oskarżenia Dorna są bardzo poważne. "Prezes Jarosław Kaczyński nastawia przeciwko nam delegatów na sobotni Kongres. Złożyliśmy deklarację dobrej woli, która została wykorzystana jako pułapka" - pisze na swoim blogu.
Były marszałek Sejmu skomentował słowa szefa PiS, który oskarżył trzech zbuntowanych byłych wiceszefów partii - Pawła Zalewskiego, Kazimierza Ujazdowskiego i właśnie Ludwika Dorna - o dążenie do rozbicia PiS. "To pomówienie" - odparowuje Dorn.
"Jestem tym bardzo zaskoczony, bo do pomówienia tego doszło po mojej wczorajszej rozmowie z prezesem Kaczyńskim, w której - w imieniu własnym i kolegów - zadeklarowałem, że w imię interesu naszej wspólnej partii, w celu wyciszenia medialnej wrzawy wokół konfliktu wewnątrzpartyjnego, nie będziemy <na bieżąco> komentować przebiegu Kongresu PiS w środkach masowego przekazu" - pisze Dorn. I dorzuca, że dwie godziny później cała trójka została pomówiona.
"Otóż nie wykluczam, że pan prezes trochę się zagalopował i powiedział parę nieprzemyślanych zdań. Jeżeli jednak ten błąd świadomie powtórzy na Kongresie, jeśli zarzuci nam złe, szkodliwe intencje i dążenie do rozłamu, to niestety, wraz z kolegami, będę musiał na to natychmiast odpowiedzieć" - ostrzega na swoim blogu Ludwik Dorn.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!