Dyktafony po Ziobrze trafią do Owsiaka

Ćwiąkalski: Dyktafony po Ziobrze oddam Owsiakowi na aukcje Ekspose premiera Donalda Tuska prezentujace zalozenia i plany zwiazane z pracami rzadu pod jego przewodnictwem . Wotum zaufania dla gabinetu Donalda Tuska . nz. Zbigniew Cwiakalski fot.Michal Rozbicki Fot. Michal Rozbicki / Inne
Nie będę robił teatru. Jeśli zrobię konferencję prasową, to bez dyktafonów i niszczarek - mówi w rozmowie z "Wprost" minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. I zapowiada, że zakupione przez Zbigniewa Ziobro dyktafony przekaże na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
- Ziobro: Tusk i Ćwiąkalski szkodzą Polsce
- Ćwiąkalski: Jestem gotów oddać się do dyspozycji premiera
- Ziobro: Podam prokuratorów do sądu
- Ziobro doniósł na prokuratorów
- Minister Ćwiąkalski nie jest już profesorem UJ
- Minister sprawiedliwości pomógł Dochnalowi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Były minister sprawiedliwości zajmował się głównie kontaktami z mediami" - twierdzi Ćwiąkalski. Ale zaprzecza, że jest zagorzałym anty-Ziobrą.
"To raczej minister Ziobro jest anty-Ćwiąkalskim" - tłumaczy we "Wprost". "Ma do mnie jakiś osobisty uraz. Nie mam pojęcia dlaczego. Chociaż kiedyś na studiach oblałem na egzaminie jego brata. Może to jest powód jego wrogiego stosunku do mnie?" - żartuje szef resortu sprawiedliwości.
W wywiadzie dla tygodnika "Wprost" minister opowiada też o okolicznościach, w których prawdopodobnie został zarejestrowany przez SB jako kandydat na tajnego współpracownika.
Fakt ten wyszedł na jaw, gdy kilka dni temu IPN ogłosił kolejną swoich część katalogów - przypomina "Wprost".
"Myślę, że rejestracja miała związek z moim późniejszym stypendium naukowym w 1986 roku. Wyjechałem wtedy na półtora roku do RFN i nic dziwnego, że uważano mnie za osobę atrakcyjną dla bezpieki. Żadna propozycja jednak nigdy nie padła" - wspomina Ćwiąkalski.
I dodaje, że ma trochę żalu do IPN. "W katalogu szczegółowo opisano działalność opozycyjną takich ludzi jak Jarosław Kaczyński czy Jolanta Szczypińska. W moim przypadku ograniczono się do lakonicznej wzmianki. Tymczasem wiem, że dowody mej działalności się zachowały. Szkoda, że IPN działa wybiórczo" – mówi Ćwiąkalski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!