Hołowczyc został maszynistą
Kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc niedawno został europosłem, ale mało kto wie, że przy tej okazji zmienił także zawód. Przynajmniej na chwilę. Zadanie przedstawienia go deputowanym wziął na siebie Marek Siwiec. On mówił o słynnym rajdowcu, a tłumaczący jego słowa na angielski tłumacz - już o słynnym... maszyniście.
- Hołowczyc nie mógł spać po śmierci Colina McRae
- Krzysztof Hołowczyc: Nie czuję się politykiem
- Hołowczyc będzie miał trzecią córkę
- Hołowczyc ma córkę. Trzecią...
- Krzysztof Hołowczyc złamał sobie kręgosłup
- Hołowczyc dostanie mandat... europosła
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zabawną historię opisał na swoim blogu na Onet.pl sam Marek Siwiec. Przyznał, że sam zdecydował się przedstawić deputowanym nowego kolegę z Polski.
"Pan poseł jest kierowcą rajdowym, człowiekiem bardzo znanym w Polsce, w sobotę wygrał legendarny odcinek Rajdu Barbórka. Gratuluję serdecznie! Tutaj uprawiamy jednak inny rodzaj sportu, więc proszę się szybko przestawić, panie pośle" - mówił Siwiec.
Tyle że, jak sam utrzymuje, nie to usłyszeli deputowani, którzy korzystali z tłumaczenia na angielski. Hołowczyca przedstawiono w nim jako maszynistę, czyli railway driver, podczas gdy powinno być rajdowiec - rally driver.
Europosłowie trochę się zdziwili, dlaczego akurat maszynista jest w Polsce tak znany. Potem jednak sytuacja się wyjaśniła. A Hołowczyc będzie z pewnością jednym z najbardziej rozpoznawalnych deputowanych.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!