Ziobro: Tusk i Ćwiąkalski szkodzą Polsce

"Ugoda doktorem G., który skarży Polskę w Strasburgu, to gra przeciwko naszemu krajowi" Fot. Fot. Piotr Kowalczyk / Inne
Propozycja pójścia na ugodę z kardiochirurgiem G., który skarży Polskę w Strasburgu, to gra przeciwko naszemu krajowi - tak ostro Zbigniew Ziobro komentuje dla dziennika.pl decyzje nowego szefa resortu sprawiedliwości. Dzisiejsze wyrzucenie pięciu prokuratorów apelacyjnych Ziobro nazywa czystką i destabilizacją, za którą stoją minister Ćwiąkalski i premier Tusk.
- Ziobro, Kaczyński, Wassermann pójdą pod sąd
- Ćwiąkalski: Śmieszą mnie słowa Ziobry
- Czystka prokuratorów z Katowic
- Gdzie znikł Zbigniew Ziobro?
- Polska może przeprosić doktora Mirosława G.
- Millerowi nie udało się zaciągnąć Ziobry do sądu
- "Były premier i ministrowie będą się tłumaczyć ze śmierci Blidy"
- Będzie druga fala czystek w prokuraturach
- Szefowie pięciu prokuratur odwołani
- Minister sprawiedliwości pomógł Dochnalowi
- Ćwiąkalski: Jestem gotów oddać się do dyspozycji premiera
- Ziobro: Cieszę się, że będę przesłuchany
- Ćwiąkalski: Wypowiedzi Ziobry kosztowały budżet 160 tysięcy złotych
- Ćwiąkalski rusza ze zmianami w prokuraturze
- Ćwiąkalski: Żadnych amnestii
- Polityczna wojna o obcinaczy palców
- Minister Ćwiąkalski podzielił Polaków
- Dyktafony po Ziobrze trafią do Owsiaka
- Podarowali Krauzemu spokojne święta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Resort sprawiedliwości ujawnił dziś, że chce iść na ugodę z kardiochirurgiem Mirosławem G. Lekarz poskarżył się w Strasburgu na Ziobrę za jego słowa: "Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie".
"To jest oczywiste działanie na szkodę polskiego państwa. Dawanie argumentów, żeby Polska mogła przegrać. To gra przeciwko naszemu krajowi. Kosztem interesu Polski zysk polityczny chcą na tym ugrać premier Donald Tusk i minister Ćwiąkalski" - grzmi w wywiadzie dla dziennika.pl oburzony Ziobro.
Były szef resortu sprawiedliwości uważa, że ministerstwo nie powinno ingerować i zmieniać poprzedniego stanowiska, w którym Polska odpowiedziała Strasburgowi, że w sprawie aresztowania doktora G. nie naruszono prawa.
"Argumentacja naszej strony w tej sprawie była przygotowana i przedstawiana przez osoby kompetentne, które uczestniczyły w sprawie doktora G. i które przed trybunałem bronią swojego stanowiska. A minister Ćwiąkalski chce ich prawa do tej obrony pozbawić. To działanie na szkodę Polski. Minister, zamiast bronić stanowiska polskiego państwa, przyłącza się do stanowiska oskarżyciela" - tłumaczy Zbigniew Ziobro.
Czystka w prokuraturze
Były minister nie kryje też oburzenia dzisiejszym odwołaniem przez Ćwiąkalskiego prokuratorów apelacyjnych. "To niesłychane. To czystka, która przybiera niespotykane do tej pory w prokuraturze rozmiary. Żeby jednego dnia grupowo odwołać pięciu prokuratorów apelacyjnych?! Czym to jest uzasadnione? Odwołani zostali prokuratorzy, którzy stali na czele jednostek odnoszących najlepsze wyniki w pracy!" - Ziobro nie zostawia suchej nitki na Ćwiąkalskim.
I choć zapewnia, że nie sprzeciwiałby się racjonalnym zmianom, pyta: "Jak to się ma do zapowiedzi ministra Ćwiąkalskiego, że nie będzie robił czystek i przywoził kandydatów na stanowiska w teczce? I tego dnia pół godziny później odwołał dyrektora departamentu kadr, następnie zmienił wszystkich zastępców prokuratora generalnego, a nawet pierwszego w historii cywilnego szefa prokuratury wojskowej, który miał odwagę wiele zamiatanych pod dywan, ukrywanych, umarzanych spraw podjąć i poprowadzić. Mało tego, minister odwołał nawet szefa pionu do walki z mafią!".
"Ćwiąkalski mówi nieprawdę"
Zbigniew Ziobro nie ma wątpliwości - to klasyczna czystka. "Jej rozmiary przekraczają najśmielsze przypuszczenia. Wszystko wskazuje na to, że zmiany - odwoływanie ludzi kompetentnych - ma motywy czysto polityczne. Minister Ćwiąkalski to jest osoba, która jedno mówi, a drugie robi, nie waha się, patrząc w oczy, mówić oczywistą nieprawdę" - uważa Ziobro.
I atakuje całą Platformę Obywatelską. "PO mnie zarzucała czystki, a ja nigdy bez długich konsultacji i masowo nikogo nie odwoływałem. Zostawiłem nawet na stanowisku urzędników mianowanych przez SLD, bo byli po prostu fachowcami. Minister Ćwiąkalski i Donald Tusk to nie są ludzie, którzy przyszli dobrze służyć Polsce, ale zdestabilizować pracę prokuratury" - ocenia Ziobro.
Bzdurą nazywa też podejrzenia ministra Ćwiąkalskiego, jakoby w sprawie doktora G. w ministerstwie działała specjalna grupa bez oparcia w przepisach. "Jestem spokojny, prokuratorzy działali zgodnie z prawem. Ja koncentrowałem się na ściganiu przestępców, a mój następca, jak widać, na szukaniu haków na swoich przeciwników. To nas różni" - mówi dziennikowi.pl Zbigniew Ziobro.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!