Kaczyński: Nie sądzę, by ktoś przeszkadzał Dornowi być w PiS
To była decyzja ze wszech miar słuszna - tak szef PiS Jarosław Kaczyński skomentował decyzję Ludwika Dorna o pozostaniu w partii. "Zbuntowany" były prezes ugrupowania ma stanąć przed sądem dyscyplinarnym. Kiedy? Tego nie wiadomo. Na pewno nie w ten weekend. "Gdyby takie posiedzenie było, pewnie bym coś wiedział" - uciął Kaczyński.
- Polaczek odchodzi z PiS
- Dorn: Zacisnę zęby i zniosę upokorzenia
- I po buncie: Dorn zostaje w PiS
- Dorn rozstaje się z prezydentem
- Dorn ocalał. Nie wyleciał z PiS
- Dorn oburzony, bo we wsi o nim plotkują
- PiS wybacza Ludwikowi Dornowi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jarosław Kaczyński spotkał się z dziennikarzami, by ogłosić nowe plany jego partii. PiS będzie wnioskować o zniesienie artykułu 212 Kodeksu karnego, który mówi o tym, że można skazać dziennikarzy za pomówienie. Na ten artykuł powołała się telewizja TVN, kiedy skarżyła w sądzie "Gazetę Polską" za artykuł w którym pisano, że pracownik stacji Milan Subotić współpracował z wywiadem wojskowym PRL i III RP.
"Postanowiliśmy po ostatnich wydarzeniach w stosunkach między TVN a <Gazetą Polską> wystąpić w Sejmie z inicjatywą zniesienia tego artykułu" - tłumaczył Jarosław Kaczyński.
Ale w czasie konferencji głównym tematem pytań była sytuacja Ludwika Dorna. Były wiceszef partii jako jedyny z trójki zbuntowanych liderów postanowił zostać w partii. Teraz jednak będzie się musiał poddać osądowi rzecznika i sądu dyscyplinarnego.
DZIENNIK napisał, że dzięki prywatnej rozmowie Dorna z Kaczyńskim były wiceszef PiS nie będzie musiał stawać przed sądem dyscyplinarnym. Prezes partii nie chciał jednoznacznie powiedzieć, czy Dorn ma pewne miejsce w PiS. "Cieszę się, że został w partii. Nie sądzę, żeby nasze władze dyscyplinarne chciały mu to utrudniać" - stwierdził Kaczyński.
Skomentował także odejście z szeregów PiS czterech polityków, w tym Kazimierza Ujazdowskiego. "Był już w siedmiu partiach. Jeśli chce być politykiem, będzie musiał być w ósmej. To jest cała odpowiedź" - uciął.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!