"Odchodzę z PiS, bo niezależność jest tu niczym"
Klub PiS mniejszy o jednego posła. "Nie widzę dla siebie miejsca w partii, która nie chce w swoich szeregach tak wybitnych polityków, jak Kazimierz Marcinkiewicz, Kazimierz Ujazdowski czy Radek Sikorski" - mówił Jarosław Sellin, który pożegnał się dziś z klubem poselskim PiS. Sellin, były minister kultury, nie należał do PiS, ale z jego list dostał się do Sejmu. I z mandatu rezygnować nie zamierza.
- Kaczyński uczy, co mają mówić działacze PiS
- Były wiceszef PiS idzie do Platformy
- Polaczek odchodzi z PiS
- Rokitów nie stać na Warszawę
- Zbuntowani wiceprezesi porzucają PiS
- Byli członkowie PiS chwalą politykę zagraniczną Tuska
- Dezerterzy z PiS zakładają stowarzyszenie
- I po buncie: Dorn zostaje w PiS
- Marcinkiewicz: PiS przypomina dziś Samoobronę
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sellin wyjaśniał, że zdecydował się odejść z klubu PiS po ostatnich wydarzeniach na kongresie PiS, na który nie zaproszono trzech byłych wicepremierów partii: Ludwika Dorna, Kazimierza Ujazdowskiego i Pawła Zalewskiego. "Byłem tam jako osoba bezpartyjna, jako gość. Okazuje się, że na kongresie mogły być osoby spoza partii, a nie mogło być ważnych członków partii" - tłumaczył poseł. Sellin podkreślił, że od początku popierał wszystkie postulaty trójki buntowników.
"Ale są też poważniejsze powody tej decyzji" - dodał. "Mam podstawy do przypuszczeń, że PiS od jakiegoś czasu przestał być czynnikiem jednoczącym polską prawicę" - stwierdził. Selin poradził kolegom z PiS, by zastanowili się, dlaczego z ich partii wszyscy odchodzą, a nikt nie przychodzi. "Nie jest zdrowe, kiedy partia prawicowa nie potrafi zaproponować żadnej formy współpracy takiemu politykowi jak Jan Rokita" - dodał.
Były już poseł klubu PiS wyjaśnił, że partia - tak jak mówił Kazimierz Marcinkiewicz - zmienia się w partię ludową. "Ja w takiej partii miejsca dla siebie nie widzę" - uciął.
Co dalej? Sellin nie broni się przed współpracą z PiS. Zapewnił też, że nie ma zamiaru namawiać nikogo do odejścia z partii.
To już piąty poseł, który w ostatnim czasie odszedł z PiS. Wcześniej klub osłabili: Kazimierz Ujazdowski, Paweł Zalewski, Jerzy Polaczek i Piotr Krzywicki.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!