Palikot: Nie poddawajmy się presji biskupów

Palikot: Rząd nie powinien poddać się presji hierarchów Kościoła, jeśli chodzi o zapłodnienie in vitro Fot. fot Wojciech Jargilo / Inne
Biskupi uważają, że metoda sztucznego zapłodnienia in vitro to "rodzaj wyrafinowanej aborcji". Protestują przeciwko planom finansowania jej z budżetu państwa. Ale Janusz Palikot, poseł PO uważa, że tym razem rząd nie powinien poddać się presji hierarchów. "Nie we wszystkim musimy się z biskupami zgadzać" - powiedział w Kontrwywiadzie RMF FM.
- Tusk: Zapłodnienie in vitro jest warte wsparcia
- Darmowe in vitro to więcej polskich dzieci
- Żona Palikota: Mąż ukrył miliony na Karaibach
- Kościół sam sobie szkodzi, walcząc z in vitro
- Afera Rywina kosztuje mniej niż szkoła Rydzyka
- Grozi nam wojna o finansowanie in vitro
- Dzięki in vitro można pogodzić wiarę i marzenia
- Tusk: Na razie nie zwolnię szefa CBA
- Abp Nycz: Kościół nie idzie na wojnę z rządem
- Giertych dostał zlecenie na Palikota
- Trudny test dla Tuska. Jak nie zrazić Kościoła
- In vitro dało mi radość macierzyństwa
- Palikot drugi we własnym plebiscycie na Gniot 2007
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Mój osobisty pogląd jest taki: tak, jestem za zapłodnieniem in vitro" - zadeklarował Palikot. "Dla bardzo wielu rodzin to jest sytuacja, w której nie mają innej możliwości posiadania tego, co jest największym darem" - uzasadnił swoją opinię. Jego zdaniem zabieg ten powinien być finansowany z budżetu państwa.
Wczoraj biskupi wysłali do parlamentarzystów list. Przypomnieli w nim nauczanie Kościoła i Jana Pawła II "o niegodziwości i niedopuszczalności metody in vitro". Podkreślili, że "przy każdej próbie w tej metodzie giną liczne embriony - jest to rodzaj wyrafinowanej aborcji".
"Dziecko nie jest rzeczą i nawet przyszli rodzice nie mogą powiedzieć, że mają do niego prawo, zwłaszcza że to <prawo> jest zawsze okupione śmiercią jego braci i sióstr" - podkreślili biskupi, którzy liczą, że Sejm nie pozwoli na finansowanie in vitro z państwowych pieniędzy.
Premier mimo wszystko chce rozmawiać o in vitro. "Mimo sceptycyzmu wielu środowisk i takiego ostrożnego sceptycyzmu - używam delikatnych sformułowań - ze strony Kościoła, przeważa opinia o tym, aby metodę in vitro uznać za wartą wsparcia. Taka jest też moja opinia" - mówił.
Janusz Palikot w wywiadzie dla RMF FM wypowiedział sie na ten temat jeszcze dobitniej. "Według mnie ze wszystkim, jeśli chodzi o biskupów, nie musimy się zgadzać. Bardzo często się zgadzamy w niektórych sprawach, dbamy o pozycję Kościoła, jesteśmy chrześcijanami, konserwatystami, ale w tej sprawie się nie zgadzamy z biskupami" - stwierdził.
Poseł powiedział, że w kwestii in vitro ostateczną decyzję podejmie premier Donald Tusk. Pytany o to, czy będzie walczył o zalegalizowanie związków homoseksualnych, Palikot uchylił się od odpowiedzi wprost.
"Powiem zupełnie serio: chciałem bronić gejów przed represjami, prześladowaniami i ksenofobią. A dziś uważam, że legalizacja związków homoseksualnych to jest naprawdę setna z kolei sprawa do załatwienia" - stwierdził. Jego zdaniem ważniejsze są problemy dotyczące jakości życia całego społeczeństwa.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!