"Krauze to ekskluzywny klient prokuratury"

Ziobro krytykuje prokuraturę za opóźnioną informację o przesłuchaniu Krauzego Fot. fot. Michal Rozbicki / Inne
Brak informacji o przesłuchaniu Ryszarda Krauzego świadczy o nowych standardach wprowadzonych przez prokuraturę, którą kieruje prokurator generalny Zbigniew Ćwiąkalski. Są podziały na równych i równiejszych, a Krauze to ekskluzywny klient - tak były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro komentuje w DZIENNIKU ujawnienie dopiero teraz informacji o przesłuchaniu Krauzego.
- Krauze grozi mediom procesami
- Ćwiąkalski gani prokuraturę za Krauzego
- Prokuratura: W sprawie Krauzego niczego nie ukrywamy
- Prokuratura zataiła nie tylko przesłuchanie Krauzego
- Prokurator krajowy ostrzega Krauzego
- Minister sprawiedliwości spowiada się z Krauzego
- Podarowali Krauzemu spokojne święta
- Krauze może wracać, śledczy go nie zamkną
- Tajny powrót Krauzego do Polski
- Ziobro: Niech Ćwiąkalski ujawni, ile dostał od Krauzego
- "Ziobro spalił śledztwo w sprawie Krauzego"
- Krauze zamyka swój salon polityczny
- TVP szuka haków na marszałka Sejmu?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
PAWEŁ RESZKA: Ryszard Krauze został przesłuchany jeszcze 21 grudnia, prokuratura ukrywała ten fakt do wczoraj. Czy pana zdaniem jest to w porządku?
ZBIGNIEW ZIOBRO: Prokuratura ma obowiązek informowania o sprawach, które w szczególny sposób interesują opinię publiczną. Tu ten obowiązek złamano. Trudno wyobrazić sobie historię, która
bardziej skupiałaby uwagę Polaków niż sprawa przecieku informacji o akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Jeszcze za moich czasów dziennikarze nieustannie kierowali pytania do prokuratury
dotyczące pana Ryszarda K.
Jak pan w takim razie tłumaczy zwłokę prokuratorów w ujawnianiu informacji o postawieniu zarzutów Ryszardowi Krauzemu?
Rodzi to podejrzenia, że prokuratura dzieli osoby podejrzane na równych i równiejszych. Wygląda na to, że Ryszard K. jest traktowany przez apolityczną prokuraturę niby ekskluzywny klient. W
opinii publicznej może wytworzyć się przekonanie, że ma on prawo do luksusowej obsługi łącznie z ukrywaniem przed mediami informacji o postawieniu mu zarzutów. To jak w eleganckim hotelu, w
którym luksusowi kilenci mają luksusowe warunki. Przypominam tylko, że prokuratura to nie hotel. Tym właśnie prokuratorzy różnią się od obsługi dobrych hoteli, że nie są od spełniania
oczekiwań i fanaberii.
Pana zdaniem ukrywanie faktu postawienia zarzutów mogło być na rękę Ryszardowi Krauzemu?
Nie wiem. Wiem, że prokuratura ma po pierwsze działać zgodnie z prawem. Po drugie traktować wszystkich równo. Po trzecie, gdy sprawa interesuje opinię publiczną, informować o niej
niezwłocznie. Nie chodzi o podawanie informacji o przesłuchaniu przed samym przesłuchaniem. Jednak po fakcie powinno to zostać ujawnione. A skoro zostało upublicznione po tygodniu, i to dopiero
gdy DZIENNIK zadał oficjalne pytanie, świadczy to tylko o nowych standardach wprowadzonych przez prokuraturę, którą kieruje prokurator generalny, mecenas Zbigniew Ćwiąkalski.
Ryszard Krauze odmówił zeznań, według naszej wiedzy jest już za granicą. Czy słusznie nie zastosowano żadnego środka zapobiegawczego, np. zatrzymania paszportu?
Ryszard K. przez długi czas nie stawiał się przed prokuraturą. Jest on podejrzany o popełnienie poważnego przestępstwa. Prawo przewiduje w takich wypadkach zastosowanie całej gamy środków
zapobiegawczych. Okazuje się jednak, że w jego przypadku takiej potrzeby nie ma. Pewnie gdyby ktoś włamał się do budki z piwem i ukradł tonik i dwa kufle, zastosowano by środki zapobiegawcze.
Jednak w przypadku Ryszarda K. mamy wszak do czynienia nie z panem Kowalskim, a ze znanym biznesmenem. W dodatku prokuratorem generalnym jest mecenas, który pisał dla tego biznesmena ekspertyzę
prawną. Trzeba o tym pamiętać.
Może trzeba takie sprawy załatwiać w ciszy, spokojnie, a nie tak jak za pana czasów - podczas ciągłych konferencji prasowych, które były krytykowane jako medialny show.
Myśmy traktowali wszystkie sprawy tak samo. Jeśli były w zainteresowaniu opinii publicznej informowaliśmy o tym media, niczego nie ukrywając.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!