Prokuratura nie zbada historii siedziby PiS
Choć prezydent stolicy twierdzi, że historia sprzedaży nieruchomości, w której siedzibę ma PiS, jest podejrzana, prokuratura nie będzie wszczynała w tej sprawie śledztwa. Hanna Gronkiewicz-Waltz chciała, by prokuratorzy zajęli się sprawą sprzed lat, kiedy to Fundacja Prasowa Solidarności niemal za darmo i bez przetargu nabyła od państwa nieruchomości w Warszawie. Na czele fundacji stał ówczesny prezes Porozumienia Centrum Jarosław Kaczyński.
- Syndyk stoczni dał zarobić swojej kancelarii 1,5 mln złotych
- Platforma zwróci kamienice dawnym właścicielom
- Zbuntowani wiceprezesi porzucają PiS
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że nie będzie prowadzić śledztwa w tej sprawie. Dlaczego? Bo wcześniej śledztwo prowadziła już Prokuratura Rejonowa Warszawa
Śródmieście i nie znalazła w nim żadnego przewinienia Jarosława Kaczyńskiego. Według rzeczniczki stołecznej Prokuratury Okręgowej, Katarzyny Szeskiej, prawo zabrania ponownego wszczynania
śledztw w sprawach, które zostały już prawomocnie umorzone. A pierwsze śledztwo w tej sprawie zakończyło się w kwietniu 2006 roku.
Szeska twierdzi, że prezydent Warszawy może się jeszcze od decyzji prokuratury odwołać. Nie wiadomo, czy Hanna Gronkiewicz-Waltz to zrobi. Jednak skoro pani prezydent złożyła wcześniej
zawiadomienie o przestępstwie, to należy się spodziewać, że będzie konsekwentna.
Jej zdaniem, procedura przejęcia na początku lat 90. trzech nieruchomości w Warszawie przez Fundację Prasową Solidarności była co najmniej dziwna. Gronkiewicz-Waltz twierdzi, że nabycie za
symboliczną kwotę gruntów i nieruchomości przy ulicy Nowogrodzkiej, które dziś są warte miliony złotych, powinno być wyjaśnione. Warto dodać, że ówczesnym szefem fundacji był Jarosław
Kaczyński, a w jednej z tych nieruchomości PiS do dzisiaj ma swoją główną siedzibę.
Jarosław Kaczyński tłumaczy, że jego fundacja działała zgodnie z prawem, zaś sekretarz generalny PiS Joachim Brudziński dodaje, że PiS jedynie wynajmuje pomieszczenia w budynku przy ulicy
Nowogrodzkiej.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!