Ćwiąkalski gani prokuraturę za Krauzego
Warszawska prokuratura powinna była ujawnić informację o przesłuchaniu Ryszarda Krauzego choćby w Wigilię - uważa minister sprawiedliwości, Zbigniew Ćwiąkalski. I krytykuje decyzję prokuratora, który informację o stawieniu się biznesmena 21 grudnia w prokuraturze ujawnił dopiero 27 grudnia. Tymczasem PiS żąda, by tą sprawą zajęła się sejmowa komisja sprawiedliwości.
- TVP szuka haków na marszałka Sejmu?
- Minister sprawiedliwości spowiada się z Krauzego
- Prokuratura zataiła nie tylko przesłuchanie Krauzego
- Krauze grozi mediom procesami
- PiS chce wotum nieufności dla Ćwiąkalskiego
- Jak Krauze rozdzielał stanowiska rękami Leppera
- Tajny powrót Krauzego do Polski
- "Ziobro spalił śledztwo w sprawie Krauzego"
- Jakubowska niewinna w aferze Rywina
- "Krauze to ekskluzywny klient prokuratury"
- Minister Ćwiąkalski podzielił Polaków
- Czystka prokuratorów z Katowic
- Ziobro: Niech Ćwiąkalski ujawni, ile dostał od Krauzego
- Prokuratura: W sprawie Krauzego niczego nie ukrywamy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister ujawnił, że prokurator tłumaczył opóźnienie zbiegiem okoliczności w związku z okresem świątecznym. "Wyjaśniał, że kierowano się jedynie tym, by zapewnić wszystkim
mediom równy dostęp do takiej informacji, co by nie było możliwe w dni, kiedy np. gazety się nie ukazują" - mówił Ćwiąkalski.
I dodał, że prokurator zapewnił go, iż taka sytuacja już się nie powtórzy.
"Osobiście uważam, że informację o przesłuchaniu prokuratura powinna podać choćby w Wigilię, która formalnie była dniem pracy, pierwszym po dokonaniu tej czynności" - podsumował minister.
Krauze był od końca sierpnia podejrzany o złożenie fałszywych zeznań (gdy jako świadek zeznawał 14 lipca w sprawie przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa) oraz o utrudnianie śledztwa w sprawie przecieku - za co grozi do pięciu lat więzienia.
Miał status podejrzanego, ale formalnie nie przedstawiono mu zarzutu, bo przebywał za granicą. Krauze nie stawił się pod koniec września w prokuraturze na przesłuchanie i dlatego wydała ona nakaz jego zatrzymania przez ABW, uchylony 15 listopada.
W zeszły piątek Krauze stawił się w prokuraturze. Został przesłuchany i wreszcie przedstawiono mu zarzuty. Biznesmen do niczego się nie przyznał i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura ujawniła fakt przesłuchania dopiero w czwartek.
Klub PiS żąda, by sejmowa komisja sprawiedliwości zajęła się sprawą "nieujawnienia informacji" o przesłuchaniu Ryszarda Krauzego i zapowiedzią umorzenia śledztwa w sprawie tzw. grupy trzymającej władzę.
Białostocka prokuratura potwierdziła dziś, że śledztwo dotyczące tzw. grupy trzymającej władzę, czyli próby ustalenia osób, które wysłały Lwa Rywina z korupcyjną propozycją do Agory, zostanie umorzone.
PiS uważa, że sprawy te "nasuwają poważne wątpliwości co do zasadności podjętych decyzji i szczerości intencji zwierzchników prokuratury".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!