Byli posłowie mają długi w Sejmie
Dwa miesiące po wyborach 39 byłych posłów zalega Kancelarii Sejmu ponad 180 tys. zł - podlicza dziennik "Polska". Wśród sejmowych dłużników najwięcej jest eksposłów Samoobrony - aż 22. Na drugim miejscu znaleźli się byli posłowie PiS - 8, a na trzecim sześciu polityków SLD.
- Posłowie chcą podziemnego parkingu pod Sejmem
- Trzy tysiące złotych podwyżki dla posłów
- Beger i Bosak wytłumaczą się przed sądem z długów
- Przestępcy będą mieć wolną drogę do Sejmu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Parlamentarzyści wzięli pieniądze z funduszu socjalnego. Oprocentowanie wynosi zaledwie 4 proc. w skali roku, podczas gdy banki biorą od 15 do 23 proc. Warunek jest jeden - poseł musi spłacić pożyczkę maksymalnie w ciągu dwóch lat, a w przypadku zakończenia kadencji należność trzeba uregulować niezwłocznie.
Pieniędzy nie oddali jeszcze m.in.: Renata Beger (1770 zł), Krzysztof Sikora (1987 zł), Hubert Costa (5300 zł), Danuta Hojarska (1325 zł) i Wanda Łyżwińska (1325 zł). Rekordzistami wśród dłużników z Samoobrony są Maria Zbyrowska i Lech Szymańczyk - każde z nich zalega 11,5 tys zł. Łącznie wszystkich 22 eksposłów z drużyny Andrzeja Leppera jest winnych prawie 80 tys. zł.
"Posłowie zwykle decydują się na ściągnięcie długów z odpraw" - wyjaśnia Agnieszka Wierzbicka z Kancelarii Sejmu. Ale na to byli parlamentarzyści muszą się zgodzić. Sejm nie może wejść im na odprawy i automatycznie odebrać zaległości. Do tych, którzy sami nie spłacą długów, zapuka komornik, zapowiada Kancelaria Sejmu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!