Kopacz: Lekarze nie dostaną tyle, ile chcą
Marzenia lekarzy nie spełnią się w Nowym Roku. Mogą zapomnieć o wysokich podwyżkach i pensjach w wysokości 8 tysięcy złotych miesięcznie. A to dlatego, że rządowi brakuje co najmniej 6 miliardów złotych, żeby każdemu medykowi zapłacić tyle, ile żąda. "Znalezienie takich pieniędzy jest nierealne" - mówi stanowczo minister zdrowia Ewa Kopacz.
- Młodzi lekarze zaczynają walczyć o swoje
- Król: Ograniczmy urzędniczą masę
- Kogo pozbędzie się Tusk?
- Minister Kopacz ma nową propozycję dla lekarzy
- Chore na raka dzieci zostaną bez lekarzy
- Kaczyński gotowy pracować u Marcinkiewicza
- Kopacz nadal chce płacić za in vitro z budżetu
- Minister zdrowia: Lekarze, dajcie mi trzy miesiące
- Minister zdrowia daje lekarzom złotówkę
- Za trzy miesiące służba zdrowia skona
- Lekarze leczą, ale tymczasowo
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"6 mld zł w systemie nie ma i nie będzie, dopóki pacjenci nie zgodzą się na zapłacenie ich lekarzom" - powiedziała minister Kopacz w TVN24.
Jeśli pacjenci zgodzą się na podwyżki, to - według Kopacz - pensje lekarskie w wysokości 8 tys. zł oznaczałyby 2-procentowy wzrost składki na ubezpieczenie zdrowotne. "Czy to jest w porządku? I pewnie o to należy spytać pacjentów. Czy dziś za to tylko, że będziemy mogli spełnić żądania lekarzy, ot tak, na dzisiaj, na jutro, na najbliższe dni, powinniśmy podjąć tę decyzję, nie wskazując, co tak naprawdę się pacjentom za tę składkę należy" - mówiła Kopacz
Minister poprosiła pacjentów, by do zmian wchodzących w życie od 1 stycznia podeszli spokojnie. Chodzi o przepisy ustalające, że czas pracy lekarza wynosi tygodniowo 48 godzin, a w przypadku jego zgody może być wydłużony do 72 godzin.
Na pytanie, czy bierze na siebie odpowiedzialność, że po 1 stycznia (kiedy wchodzą w życie nowe przepisy ograniczające czas pracy lekarzy) pacjenci będą mieli zapewnioną pomoc, odpowiedziała: "Za to bierze odpowiedzialność dyrektor placówki, jak i jej organ założycielski. Minister zdrowia jest zobowiązany do tego, by jak najwięcej wesprzeć dyrektorów".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!