Marcinkiewicz: Zakładam szkołę dla polityków
W Nowy Rok o swoim istnieniu przypomniał były premier Kazimierz Marcinkiewicz. Jak zwykle przygotował kolejną niespodziankę: tym razem były premier wpadł na pomysł założenia szkoły dla młodych polityków. Pod swoim własnym patronatem - pisze DZIENNIK.
- LiD skarży sejmową reklamę szkoły Marcinkiewicza
- Buntownicy z PiS założą partię?
- Marcinkiewicz do Kaczyńskiego: Radzę przeprosić
- Gilowska do Londynu, Marcinkiewicz za Tuska
- Rokita dowiedział się o propozycji PO z mediów
- Były wiceszef PiS idzie do Platformy
- Kolejny Marcinkiewicz porzuca PiS
- Marcinkiewicz nie zwoła stada
- Marcinkiewicz: PiS przypomina dziś Samoobronę
- Marcinkiewicz nie chce Euro 2012
- Konserwatyści szukają dla siebie miejsca
- Kaczyński gotowy pracować u Marcinkiewicza
- Marcinkiewicz największym mężem stanu
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W najbliższych dniach w Krakowie będziemy otwierać szkołę skierowaną do młodych" - ujawnił Marcinkiewicz wieczorem w TVN24. Jaką rolę w szkole pełnić będzie były premier? Na razie Marcinkiewicz zdradza, że obejmie nad uczelnią patronat. Rektorem szkoły ma być lider krakowskiej Platformy Obywatelskiej - Jarosław Gowin. Tylko że Gowin rektorem już jest, w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Jana Tischnera w Krakowie.
"Te informacje są nieco przesadzone. Nie zakładamy szkoły, ale myślimy o stworzeniu studiów podyplomowych w ramach WSE. To pomysł, który zrodził się już ponad rok temu, ale studia mogą ruszyć od letniego semestru" - powiedział DZIENNIKOWI Gowin, wyraźnie zdziwiony brakiem precyzji wypowiedzi byłego premiera.
Na antenie TVN24 Marcinkiewicz nie chciał zbyt wiele mówić o innych nazwiskach polityków, którzy mogliby pomagać w tworzeniu szkoły. Ujawnił tylko, że będą to nie tylko czynni, ale i byli znani politycy. Wykluczył jednak kategorycznie udział byłych polityków lewicy znanych z udziału w życiu akademickim: Leszka Millera, Józefa Oleksego i Aleksandra Kwaśniewskiego. "To są osoby z innej bajki" - uciął spekulacje Marcinkiewicz.
"Myślę, że do udziału w naszym projekcie przekonałem już Jana Rokitę" - zaskoczył ponownie Marcinkiewicz. Tej informacji nie udało się DZIENNIKOWI sprawdzić - Rokita był nieuchwytny. Były premier uchylił się też jednak od odpowiedzi, czy do tego grona dołączą inni byli członkowie PiS: Paweł Zalewski lub Kazimierz Ujazdowski. Konkrety mają być znane wkrótce.
Marcinkiewicz do Polski przyjechał na kilka dni z okazji świąt. Na stałe pracuje w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju w Londynie. Podkreśla, że zamierza wypełnić w niej trwający do maja tego roku kontrakt, jednak systematycznie stara się akcentować swoją obecność w polskiej polityce. Były premier, który kilka miesięcy temu zrezygnował z członkostwa w PiS, sugerował wczoraj, że pomysł szkoły ma przyciągnąć do polityki młodych. Zarzekał się, że nie ma być ona początkiem nowej partii.
"Szkoła będzie bezpartyjna, ale to nie znaczy, że będzie bezideowa" - zastrzegał Marcinkiewicz.
Byli koledzy z PiS na te informacje byłego partyjnego kolegi reagują powściągliwie.
"Dopóki media będą relacjonować kolejne wymysły byłego premiera, to co pewien czas zapewne będzie starał się przypomnieć kolejnymi pomysłami, które bez zdziwienia komentować można jedynie 1 kwietnia" - komentuje kąśliwie Joachim Brudziński, sekretarz generalny PiS.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!