Kopacz nadal chce płacić za in vitro z budżetu
"Nie chcę iść na wojnę z Kościołem" - zadeklarowała w RMF FM minister zdrowia Ewa Kopacz. Zdradziła jednak, że nadal myśli o finansowaniu zapłodnienia in vitro z budżetu. Minister zapewniła też, że pieniądze na podwyżki dla lekarzy się znajdą, choć nie od razu.
- Wojna o duszę Platformy
- "Kościół nie chce wojny z rządem PO"
- Tusk prosi o czas w sprawie in vitro
- Kopacz: Lekarze nie dostaną tyle, ile chcą
- Abp Nycz: Kościół nie idzie na wojnę z rządem
- Aborcja trafi do Trybunału
- Minister zdrowia daje lekarzom złotówkę
- Za trzy miesiące służba zdrowia skona
- Państwo nie będzie płacić za in vitro
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Myślę, że takie słowa mają być pewnego rodzaju ostrzeżeniem, może nawet wskazówką, ale nie potępieniem" - tak Ewa Kopacz skomentowała słowa biskupów, że "zapłodnienie in vitro to wyrafinowana aborcja".
"Mówiłam o tym, co jest dla mnie priorytetem, jeśli chodzi o finansowanie z pieniędzy publicznych. Ale również mówiłam o tym, że bezpłodność jest problemem społecznym i o tym trzeba na pewno rozmawiać" - dodała.
Pytana o sytuację w służbie zdrowia i żądania lekarzy dotyczące podwyżki wynagrodzeń, stwierdziła: "No, już dostali więcej".
Minister zdrowia zapewniła, że są pieniądze na podwyżki dla lekarzy. "Jak pan wie, dwanaście złotych za jeden punkt, czyli blisko trzy miliardy, weszło już w tej chwili do placówek służby zdrowia po to, abyśmy zabezpieczyli przynajmniej ten pierwszy miesiąc. Następne pieniądze po pierwszym kwartale, wtedy kiedy będziemy mieli już zakończony bilansem poprzedni rok i uruchomimy rezerwy. I pod koniec tego roku ewentualnie trzecia transza" - tłumaczyła.
Nie chciała jednak postawić "własnej głowy i ręki", na to, że służba zdrowia będzie działała sprawnie. "To nie jest sprawa własnej głowy czy mojego słowa. Ja mogę tylko gwarantować, że zrobię wszystko, aby tak się działo" - stwierdziła.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!