Lepper musi meldować się na policji
Sąd nie był łaskawy dla Andrzeja Leppera. Zdecydował, że podejrzany w seksaferze szef Samoobrony musi jednak wpłacić 30 tysięcy złotych kaucji i regularnie meldować się na policji. Uchylenia tych środków zapobiegawczych chcieli obrońcy byłego wicepremiera.
- Andrzej Lepper dotarł na Księżyc
- Lepper nie pójdzie siedzieć. Zastawił ciągnik
- Czym Lepper zapłaci za wolność?
- Eksdoradca Leppera idzie za kraty za gwałt
- Policja nie zabrała broni Łyżwińskiemu
- Lepper grozi protestami
- Aneta Krawczyk doradzi ofiarom molestowania w pracy
- Ćwiąkalski: Nic nie obiecywałem adwokatowi Leppera
- Śledczy: Aneta Krawczyk ukradła 60 tysięcy
- Lepper i Łyżwiński staną przed sądem za seksaferę
- Lepper: Prokurator może zupy nagotować
- Oto tajna broń Leppera w seksaferze
- Aneta Krawczyk została feministką
- Lepper i Łyżwiński idą pod sąd
- Lepper: Zarzuty nie trzymają się kupy
- Tymochowicz: To nie ja stworzyłem Leppera
- Łyżwiński prosi o przedterminowe zwolnienie. Co na to sąd?
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nie ma podstaw do oskarżenia Leppera w seksaferze i nakładania na niego kaucji - tłumaczą adwokaci. Łódzki sąd rejonowy nie zgodził się jednak z nimi.
Istnieje obawa, że Andrzej Lepper nie będzie się stawiał na zaplanowane czynności w prokuraturze, podobnie jak nie stawiał się w innych postępowaniach - tłumaczył sędzia.
Były wicepremier podejrzany jest o wykorzystanie seksualne Anety Krawczyk oraz molestowanie młodej działaczki Samoobrony. Usłyszał już zarzuty. Prokuratura twierdzi też, że szefowi Samoobrony pomagał jego bliski współpracownik Stanisław Łyżwiński, który - oskarżony między innymi o gwałt - od sierpnia siedzi w areszcie.
Lepper nie przyznaje się do zarzutów. Grozi mu osiem lat więzienia.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!