Żona Wałęsy wydaje więcej, niż on zarabia
Miesięcznie zarabiam około 3 tysięcy złotych, moja żona wydaje 6 tysięcy - mówi "Wydarzeniom" Polsatu Lech Wałęsa. Były prezydent nie ukrywa, że - aby utrzymać swą liczną rodzinę - musi dorabiać wykładami i udziałem w płatnych spotkaniach. Ulżyć Wałęsom może jednak PO, która - jak dowiedział się dziennik.pl - myśli o podniesieniu uposażenia byłym prezydentom.
- PO chce dać podwyżkę Jaruzelskiemu
- PiS: Jaruzelski nie powinien dostawać wyższej emerytury
- Wałęsa: Ataki lewicy na Kościół są żałosne
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jak na elektryka to mam dużo, koło 3 tysięcy złotych na rączkę, ale jak na prezydenta to wstyd się przyznawać" - mówi w rozmowie z "Wydarzeniami" Lech Wałęsa. Ale od razu zaznacza: "Większość społeczeństwa na rentach, emeryturach ma jeszcze gorzej i w związku z tym my, jako przywódcy narodu, powinniśmy dać przykład i solidaryzować się z tymi, którzy nie mają".
Były prezydent przyznaje, że nie ma lekko. "Moja żona wydaje średnio na miesiąc sześć tysięcy, ja zarabiam 3 tysiące, przecież nie kradniemy, więc muszę dopracować. Już nie mówię o rodzinie, która jest duża. No i potrzeby ma też niemałe" - zwierza się Wałęsa. "Bywają wykłady, spotkania płatne różnych grup i z tego korzystamy" - mówi "Wydarzeniom".
Wczoraj ujawniliśmy, że Platforma Obywatelska pochyliła się nad kieszeniami byłych prezydentów. "Ich wynagrodzenia są żenująco niskie. Powinny znacznie wzrosnąć" - powiedział dziennikowi.pl Zbigniew Chlebowski, szef klubu parlamentarnego PO. I zapowiedział, że Platforma przygotuje odpowiednie zmiany w przepisach.
Pomysł podchwyciła lewica. "Te uposażenia są absolutnie za niskie. A przecież tak ważna jest rola byłych prezydentów w promocji istotnych dla Polski spraw. Pamiętamy choćby ich lobbowanie za zorganizowaniem Expo we Wrocławiu" - powiedział dziennikowi.pl Wojciech Olejniczak, szef klubu LiD.
Temat wywołał dziś w mediach burzę. Atakowani politycy PO zaczęli się wycofywać z tego pomysłu, tłumacząc, że jeszcze żadnego nie ma projektu, i że są ważniejsze w kraju sprawy.
Zgodnie z ustawą z 1996 roku byłym prezydentom przysługuje dożywotnio emerytura (około 6 tysięcy złotych brutto), pieniądze na prowadzenie biura (miesięcznie około 10 tysięcy) oraz ochrona Biura Ochrony Rządu na terenie Polski. Ponadto mogą dożywotnio, wraz z członkami najbliższej rodziny, korzystać z rządowych lecznic.

























~marek2011-03-23 13:22
ktory elektryk w Polsce zarabia 3000 zl, i musi zyc
~CHLEBOWSKI MOZE SAM DOLOZYC!2010-08-07 05:04
CZY NIE MA FORSY Z HAZARDU???
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!