Generał znów rozpieszcza Sandrę
Prawdziwy dżentelmen zawsze wie, jak umilić czas przyjaciółce. Doskonale orientuje się bowiem, co kobiety lubią robić najbardziej. Okazuje się, że takim właśnie mężczyzną jest były poseł Samoobrony Janusz Maksymiuk. W miniony czwartek zabrał swoją przyjaciółkę Sandrę Lewandowską na zakupy i do kina - donosi "Fakt".
- Sandra Lewandowska robi się na bóstwo dla swego generała
- Zausznik Leppera idzie pod sąd
- Sandra ma dość "generała" Maksymiuka
- Maksymiuk już nie wozi Lewandowskiej na zakupy
- Tysiące z kasy państwa na taksówki Lewandowskiej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak każda kobieta, pani Sandra wprost uwielbia buszować po sklepach. Przez długi czas próbowała znaleźć dla siebie zimowe kozaczki w jednym z warszawskich centrów handlowych. Maksymiuk dzielnie starał się pomóc jej w wyborze. Mimo jego wysiłków, Sandra w końcu nie zdecydowała się na żadne. Nic jej się nie podobało - informuje bulwarówka.
"Chyba będę musiała pojechać po kozaczki do Niemiec" - westchnęła była posłanka w rozmowie z "Faktem".
Ale od czego ma się przyjaciół? Żeby poprawić pani Sandrze humor, Janusz Maksymiuk kupił jej wielki kubełek popcornu i zaprosił do kina na najnowszy polski film. Wspólnie obejrzeli "Ranczo" z popularnym Cezarym Żakiem w roli głównej - informuje "Fakt".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!