Czarne chmury nad głową minister zdrowia

Jarosław Kaczyński nie wyklucza wniosku o wotum nieufności dla szefowej resortu zdrowia Fot. Piotr Kowalczyk / Inne
Minister zdrowia Ewa Kopacz nie może spać spokojnie. Szef PiS Jarosław Kaczyński ogłosił w "Sygnałach Dnia", że jego partia nie wyklucza wniosku o wotum nieufności dla szefowej resortu zdrowia, kiedy minie kilkudniowy "okres ochronny" dla niej. Za to przeciwny odwołaniu Ewy Kopacz jest Zbigniew Religa.
- Minister zdrowia: Nie ukradłam ustaw PiS
- Lekarze: Niech prezydent namówi Tuska na spotkanie
- Poradnik domowy
- Rada Gabinetowa nie pomoże lekarzom
- Tusk: Pokażę lekarzy, którzy już zarabiają 11 tysięcy
- Premier ostro skarcił minister zdrowia
- Marcinkiewicz: Żądanie dymisji Kopacz to żart
- Religa: Od Platformy słyszę tylko obelgi
- Pielęgniarki chcą strajkować od 21 stycznia
- Kopacz podebrała Relidze ustawy?
- Państwo nie będzie płacić za in vitro
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Na razie nie będzie wniosku opozycji w sprawie dymisji ministra zdrowia Ewy Kopacz" - przyznał Jarosław Kaczyński. Ale zaraz dodał zastrzeżenie: "To na razie może trwać bardzo krótko. Być może kilka dni".
Kaczyński nie ukrywa, że wczoraj o wniosku o wotum nieufności dla szefowej resortu zdrowia dyskutowali członkowie Komitetu Politycznego PiS. "Doszliśmy do wniosku, że jeszcze chwilę zaczekamy. Pani Kopacz w oczywisty sposób jest nieprzygotowana do wypełnienia tej funkcji. To jest poza jakąkolwiek dyskusją" - podkreślił prezes PiS.
Innego zdania jest profesor Zbigniew Religa, były minister zdrowia w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. "Jestem przeciwny dymisji Ewy Kopacz. Trzeba dać szansę minister zdrowia" - przekonywał rano w Radiu Zet.
Jednak Religa, mimo, że należy do klubu parlamentarnego PiS, nie jest członkiem samej partii. Dlatego jego opinia nie ma większego znaczenia dla tego, co zrobi Prawo i Sprawiedliwość.
Wczoraj minister Ewa Kopacz miała przedstawić rządowi pakiet ustaw reformujących służbę zdrowia. Jednak posiedzenie rządu odwołano, a premier Donald Tusk skarcił panią minister - pisze DZIENNIK. Za co? Za to, że na posiedzenie gabinetu nie przyniosła gotowych projektów ustaw, a tylko zbiór propozycji na kilku kartkach.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!