Minister zdrowia: Nie ukradłam ustaw PiS
Znudzony poseł Tadeusz Cymański, chowający twarz w dłoniach były wiceminister zdrowia Bolesław Piecha, zamyślony Zbigniew Religa. Posłowie z sejmowej komisji zdrowia stawili się tłumnie, by wysłuchać planów naprawy służby zdrowia prezentowanych przez minister zdrowia Ewę Kopacz. A szefowa resortu przez kilkadziesiąt minut opowiadała o czterech ustawach, których - jak zapewniła - nie podebrała PiS.
- Tusk: Pokażę lekarzy, którzy już zarabiają 11 tysięcy
- Lekarze: Niech prezydent namówi Tuska na spotkanie
- "Jestem tą babą, która zrobi porządek"
- Premier ostro skarcił minister zdrowia
- Czarne chmury nad głową minister zdrowia
- Marcinkiewicz: Żądanie dymisji Kopacz to żart
- Zlikwidują szpitale, zrobią hotele? Skandal był blisko
- Kopacz podebrała Relidze ustawy?
- Religa: Od Platformy słyszę tylko obelgi
- Rada Gabinetowa nie pomoże lekarzom
- Poradnik domowy
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ewa Kopacz mówiła o czterech ustawach, które rząd chce wprowadzić pod koniec wiosny. Chodzi m.in. o koszyk świadczeń, za przeprowadzanie których państwo nie zapłaci, a także o przekształcanie zakładów zdrowotnych w spółki prawa handlowego.
Szefowa resortu zdrowia apelowała do posłów z sejmowej komisji o wsparcie i współpracę. Obiecywała, że nie odejdzie od programu PO z kampanii wyborczej. I próbowała też z góry odpowiedzieć na oskarżenia o zbyt mało szczegółów. Przekonywała, że dwa lata temu jej poprzednik Zbigniew Religa nie podał bardziej szczegółowego planu działań.
Jednak Kopacz nie była tak pokojowo nastawiona tuż przed rozpoczęciem obrad komisji. Oburzyła się, gdy zapytano ją o komentarz do słów Religi, który stwierdził, że wszystkie jej ustawy przygotował jego resort. "Projekt o dodatkowych ubezpieczeniach nigdy nie zafunkcjonował, jeśli chodzi o PiS. Lista leków refundowanych, koszyk świadczeń gwarantowanych. Widzieliście go państwo - nie. Oni mówili o gwarantowanym, ja mówię o niegwarantowanym" - podkreśliła Kopacz.
Minister zdrowia zapewniła też, że to nie Michał Boni będzie czuwał nad reformą służby zdrowia. "Gwarantuję, że nie" - ucięła.
A tymczasem PiS zapowiada złożenie kontrpakietu ustaw przygotowanych przez Zbigniewa Religę. Pierwszy z projektów trafił już do Sejmu - chodzi o podnoszenie o jeden procent składki zdrowotnej, aż do uzyskania stawki 13 procent.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!