Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Ziobro: Podam prokuratorów do sądu

2008-01-09 | Ostatnia aktualizacja: 18:06 | Komentarze: 0 | skomentuj

Nagranie rozmowy Zbigniewa Ziobro z Andrzejem Lepperem, przekazane prokuraturze przez byłego ministra sprawiedliwości, najprawdopodobniej nie jest oryginalne - twierdzi RMF, powołując się na nowe ustalenia prokuratorów. "Podam do sądu wszystkich, którzy przekazują takie nieprawdziwe informacje, w tym prokuratorów" - odpowiada w dzienniku.pl były minister. Ale na konferencji przyznał, że oryginalne nagranie z dyktafonu "chyba" skasowano.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Nagranie udowadniało, że Lepper kłamał, twierdząc, iż Ziobro ostrzegł go przed akcją CBA w resorcie rolnictwa. Prokuratura ma ponoć dwa nośniki - płytę z nagraniem rozmowy oraz twardy dysk z dyktafonu. Okazało się - jak twierdzi RMF - że oba źródła różnią się.

"Nagranie rozmowy pomiędzy Zbigniewem Ziobrą a Andrzejem Lepperem na nośniku przedstawionym w prokuraturze przez Zbigniewa Ziobrę jest najprawdopodobniej nieoryginalne" - mówi Katarzyna Szeska z warszawskiej prokuratury okręgowej.

Według RMF, plik z dyktafonu przegrywał Jerzy Engelking, ówczesny zastępca prokuratora generalnego i bliski współpracownik Ziobry. Prokuratorzy wciąż szukają oryginalnego nagrania rozmowy. Sprawdzają również wersję, według której plik nie pochodzi z dyktafonu Ziobry, a z podsłuchu założonego przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

"Nie może być tak, że prokuratura rozgłasza nieprawdziwe informacje" - odpowiada Ziobro w rozmowie z dziennikiem.pl i zapowiada pozew do sądu. Były minister sprawiedliwości dodaje, że zapozna się dokładnie z tym, co przekazują na ten temat media i nie wyklucza, że w sądzie spotka się także z dziennikarzami.

"Nagranie jest autentyczne. Była w tej sprawie nawet opinia ABW, która jasno stwierdzała, że na taśmie nie ma żadnej manipulacji" - tłumaczy Zbigniew Ziobro.

"To działanie czysto polityczne na zlecenie ministra Ćwiąkalskiego i premiera Tuska" - mówi dziennikowi.pl Ziobro i dodaje, że wykonują to ci prokuratorzy, którzy uczestniczyli w "buncie" (chodzi o grupę warszawskich prokuratorów, którzy wypowiedzieli posłuszeństwo szefowej,protegowanej Ziobry) i teraz chcą się podlizać nowej władzy.

Sprawa nagrania z dyktafonu Ziobry pojawiła się po tym, gdy Andrzej Lepper ogłosił, że o antykorupcyjnej akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa ostrzegł go w sierpniu ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Ten ostatni zapewnił, że to nieprawda, a na dowód pokazał dyktafon, którym - jak mówił - nagrał rozmowę z Lepperem.

Magdalena Rubaj, Mariusz Nowik
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «