Ćwiąkalski bierze pod lupę przeciek w sprawie doktora G.
"Jestem przeciwny tego typu przeciekom i będą one z pełną surowością zwalczane" - tak minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski komentuje w Radiu ZET ujawnienie przez "Rzeczpospolitą" zapisów rozmów kardiochirurga Mirosława G. z lekarzami z kliniki w szpitalu MSWiA w Warszawie. I przyznaje, że sprawę przecieków bada prokuratura.
- "Ćwiąkalski obiecał Tuskowi, że przyniesie mnie na talerzu"
- Religa będzie następcą doktora Mirosława G.?
- Minister Ćwiąkalski ukrył swoje dochody
- Ziobro przeprosi doktora G.?
- Doktor Mirosław G. wraca do przeszczepiania serc
- Niejednoznaczna opinia w sprawie dr. Mirosława G.
- Doktor G. odzyskał koniaki i wieczne pióra
- Doktor G. kazał odłączyć pacjenta, by zwolnić lekarzy do domu?
- Dopytają w Berlinie o doktora Mirosława G.
- "Zbigniew Ziobro niszczył dokumenty"
- Znany kardiochirurg ma 42 zarzuty korupcji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ćwiąkalski przekonuje, że trzeba sprawdzić, skąd wyciekły informacje. Kto ma to zrobić? "Być może trzeba będzie poprosić stosowne służby, które mają większe możliwości działania" - tłumaczy szef resortu sprawiedliwości.
Minister potwierdził także informację, że w sprawie przecieku toczy się już postępowanie wyjaśniające.
"Rzeczpospolita" opublikowała stenogramy rozmów doktora Mirosława G. z lekarzami, którzy opiekowali się operowanym przez niego pacjentem. Z rozmów może wynikać, że kardiochirurg polecił odłączyć mężczyznę od aparatury podtrzymującej życie, by zwolnić lekarzy do domu. Poza tym Mirosław G. przyznał, że decyzja o przeprowadzeniu przeszczepu była błędem.
Sprawa dotyczy pacjenta, który zmarł i a propos którego prokuratura postawiła lekarzowi zarzut zabójstwa. Ze sprawą ma związek także wypowiedź byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który powiedział: "Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!