Tusk odbiera podwyżki
Posłowie nie dostaną podwyżek. Senatorowie Platformy Obywatelskiej zgłoszą w tym tygodniu poprawkę, która wycofa zapisane w budżecie dodatkowe 2,5 tysiąca złotych na prowadzenie biur poselskich - pisze DZIENNIK.
- Chcą wyrzucić Koguta z PiS
- Milionowe długi byłych posłów
- Syn senatora PiS zatrzymany za korupcję
- Lekarze wyślą Tuskowi swoje wypłaty
- "Tusk musi wreszcie zacząć rządzić"
- "Solidarność" żąda podwyżek dla wszystkich
- Posłowie dostaną więcej na swoje biura
- Dziś drożeją papierosy
- Platforma przeciwko podwyżkom dla posłów
- Senat zabiera parlamentarzystom podwyżki
- Kaczyński: Tusk jest kompletnie bezradny
- Tusk odmawia gejom
- Pieniądze albo strajk
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Plany te potwierdza w rozmowie z DZIENNIKIEM wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna. "Jesteśmy zwolennikami taniej władzy, a ta podwyżka stanowi spore obciążenie dla budżetu
Kancelarii Sejmu" - tłumaczy polityk.
Plany władz partii nie budzą jednak entuzjazmu wśród parlamentarzystów, nawet tych z PO. Część z nich zdążyła już bowiem obiecać pracownikom swoich biur podwyżki i teraz będą musieli
albo się z nich wycofać, albo pokryć je z własnej kieszeni. "W jaki sposób mamy utrzymać biura w każdym powiecie?" - narzekają posłowie partii rządzącej. Nie chcą
ujawniać nazwisk, by nie narazić się kierownictwu partii. Zdają sobie też sprawę, że w kwestii podwyżek nie mogą liczyć na współczucie opinii publicznej.
Plany Platformy otwarcie krytykuje za to opozycja. "Politycy PO wychodzą z takiego założenia jak Jerzy Urban, że rząd się sam wyżywi. Mają w ręku stanowiska rządowe, a w ten
sposób chcą ograniczyć możliwości działania opozycji" - komentuje sprawę Marek Suski z PiS.
Suski argumentuje, że w górę poszły czynsze za lokale, koszty energii i telefonów. Z powodu dobrej koniunktury na rynku pracy coraz trudniej o pracowników, którzy chcieliby pracować na
dotychczasowych warunkach. Wtórują mu posłowie innych klubów. "Podwyżka, którą zaproponował Sejm, wynika z tego, że od 2001 roku pieniądze na biura poselskie niemal nie wzrastały,
a koszty działalności wręcz przeciwnie" - uzasadnia Wacław Martyniuk z LiD. Jednak z komentowaniem zapowiedzi PO chce się wstrzymać do czasu, gdy Senat rzeczywiście przyjmie stosowną
poprawkę.
Dziś posłowie dostają 10 tys. zł na prowadzenie biura. W pierwotnym projekcie budżetu marszałek Ludwik Dorn proponował zwiększenie tej sumy o 3 tys. zł, ale w trakcie prac legislacyjnych
posłowie zmniejszyli ją do 2,5 tys. zł.
Plany Platformy to nie pierwsza próba całkowitego wycofania się z podwyżki dla posłów. Już w trakcie opiniowania budżetu przez senacką komisję gospodarki senator Stanisław Kogut domagał
się wykreślenia zapisu o przyznaniu dodatkowych pieniędzy. Jego poprawka jednak przepadła.
Co prawda, na dodatkowe pieniądze posłowie liczyć dziś nie mogą, ale dostaną inne przywileje. Ma zostać zniesiony limit 7 tys. zł, które Kancelaria Sejmu zwraca za noclegi w hotelach podczas
podróży po Polsce. Posłowie zamiejscowi będą zaś mogli liczyć na refundację kosztów wynajmu mieszkań lub hoteli w swoich okręgach wyborczych. Chodzi o tych parlamentarzystów, którzy
zdobyli mandat w odległym od miejsca zamieszkania okręgu wyborczym.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!