Dziennik.plPolityka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

PO: Rząd zagraża bezpieczeństwu? To niepoważne

2008-01-15 | Ostatnia aktualizacja: 18:08 | Komentarze: 0 | skomentuj

"To niepoważne" - tak Tomasz Arabski, szef kancelarii premiera, odpowiada na słowa byłego koordynatora służb specjalnych. Zbigniew Wassermann oskarżył rząd, że zagraża bezpieczeństwu Polski. Według niego, dymisja Pawła Grasia z funkcji ministra odpowiedzialnego za specsłużby dowodzi, że rząd nie wie, jak postępować ze służbami. "Graś zrezygnował, bo był bezradny" - stwierdził Wassermann.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wassermann nie przebierał w słowach. "To kolejna dymisja członka rządu z tzw. przyczyn osobistych, ale w rzeczywistości Graś został pozbawiony jakichkolwiek możliwości sterowania służbami. Nikt nie chce być figurantem" - twierdził Wassermann.

Byłemu ministrowi wtórował Antoni Macierewicz, były szef służby kontrwywiadu. "To czwarta dymisja w bezpieczeństwie państwa. I wszystkie z tzw. powodów osobistych. Mamy do czynienia z dużą koncentracją powodów osobistych" - ironizował Macierewicz. "Jak długo można tłumaczyć to tylko problemami osobistymi? I jak długo premier może wystawiać ludzi z problemami?" - pytał.

Obaj politycy PiS ostro zaatakowali rząd Donalda Tuska. "Brakuje mu koncepcji zarządzania służbami" - twierdził Wassermann. "Funkcja koordynatora służb specjalnych powinna być wzmocniona" - mówił.

Byli ministrowie wezwali też premiera, by publicznie wytłumaczył, jakie były prawdziwe powody, dla których Graś zrezygnował z funkcji. "Premier bierze za to pełną odpowiedzialność" - mówił Wassermann.

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. "W najbliższy wtorek Donald Tusk przedstawi na posiedzeniu rządu nazwisko następcy Pawła Grasia" - zapewnił na konferencji prasowej szef kancelarii premiera. Tomasz Arabski powtórzył też, że jedynym powodem odejścia Grasia były jego problemy rodzinne i zdrowotne.

Minister zapewnił, że służby nie są bez kontroli. "Premier koordynuje służby specjalne, niezależnie od tego, czy koordynator jest, czy go nie ma" - powiedział Arabski.

Bartosz Wawro
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «