Oficer BOR już nie wyprowadzi psa
Koniec z robieniem zakupów dla ministra albo wyprowadzaniem psa marszałka. Oficerowie BOR zbuntowali się i nie mają ochoty dłużej służyć jak lokaje politykom. Teraz będą agentami z prawdziwego zdarzenia - zakłada ustawa o BOR.
- Nowy szef BOR był szoferem Wałęsy
- Mandat dla ochroniarza prezydenta
- Schetyna boi się o Kaczyńskiego
- Minister Tuska w stowarzyszeniu utrwalaczy władzy ludowej
- BOR musi kupować granaty za wódkę
- BOR chronił szefową Kancelarii Prezydenta na urlopie
- BOR sprząta u Jaruzelskiego
- Taxi-BOR na każde wezwanie
- BOR pałaszuje stosy słodyczy
- Wnuczka prezydenta może stracić ochronę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Projekt zmian przygotowali sami oficerowie BOR. "Chcemy, by politycy mogli częściej rezygnować z ochrony w sytuacjach prywatnych" - mówi "Super Expressowi" anonimowy oficer BOR. "Dzięki temu nasi ludzie nie będą musieli uczestniczyć np. w zakupach w perfumerii czy imieninach ciotki polityka.
Generał Adam Rapacki, wiceszef MSWiA, przekazał już dokument posłom z komisji spraw wewnętrznych i administracji. Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu Platformy Obywatelskiej obiecuje, że przypilnuje, by Sejm szybko się zajął tą sprawą.
"Funkcjonariusz BOR nie będzie już pomagierem w życiu prywatnym urzędnika, a osobą pilnującą jego bezpieczeństwa w sytuacjach zagrożenia" - zapewnia Dolniak.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!