Kto przypilnuje specsłużb? Decyzja we wtorek
Po dymisji ministra Pawła Grasia nadzór nad służbami specjalnymi spadł na barki premiera. Ale Donald Tusk wkrótce go zrzuci. "We wtorek poznamy następcę ministra Grasia" - zdradził w Radiu Zet poseł PO Jarosław Gowin.
- Tusk zaczyna majstrować przy specsłużbach
- Graś: Nie będę sekretarzem PO
- Opozycja: Platforma robi czystki w służbach
- Ekipa Tuska - dwór i bufory
- "Dymisja Grasia nie ma nic wspólnego z teczkami"
- PO: Rząd zagraża bezpieczeństwu? To niepoważne
- Szefowie tajnych służb powołani nielegalnie?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ministrowie muszą być jak żona Cezara" - tak Gowin komentuje ostatnie odejścia ministrów rządu Tuska. Co to oznacza? Że były wobec nich jakieś wątpliwości. Media podawały, że chodziło o "sprawy lustracyjne". Gowin to potwierdza.
"W sprawie wszystkich, oprócz Pawła Grasia, powodem była lustracja" - potwierdza poseł Platformy w Radiu Zet.
Kilka dni temu Paweł Graś, były już minister w kancelarii premiera, nadzorujący specsłużby, podał się od dymisji. Od tego czasu służb pilnuje Donald Tusk.
"Nie może być tymczasowości w służbach specjalnych. To bardzo wrażliwy element. Premier bierze na siebie całkowitą odpowiedzialność" - twierdzi Stanisław Żelichowski z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Dlatego - jak od razu dodał Jarosław Gowin - taki stan nie potrwa długo.
"We wtorek poznamy następcę Pawła Grasia" - zapewnił.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!