TVP szuka haków na marszałka Sejmu?
Telewizja publiczna próbuje powiązać marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego (PO) z Ryszardem Krauzem i WSI. Realizację tego zadania powierzono "Misji specjalnej" pod redakcją Anity Gargas - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza".
- Batalia o media publiczne
- Tajny powrót Krauzego do Polski
- "Krauze to ekskluzywny klient prokuratury"
- Ćwiąkalski gani prokuraturę za Krauzego
- Krauze zamyka swój salon polityczny
- Macierewicz: Komorowski bronił ludzi WSI
- Prokuratura zataiła nie tylko przesłuchanie Krauzego
- Krauze grozi mediom procesami
- Prokuratura: W sprawie Krauzego niczego nie ukrywamy
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według "Gazety Wyborczej", "Misja" w jednym z najbliższych wydań planuje materiał, który pokaże związki Komorowskiego z tym "oligarchą" (jak go PiS ochrzcił przed wyborami). Zdaniem autorów programu, na związki Krauzego z marszałkiem wskazuje leśniczówka we wsi Władysławów koło Janowa Lubelskiego.
Komorowski przed laty bywał tam z rodziną. A od 1996 roku dzierżawią ją od Lasów Państwowych dwie firmy - Prokom Krauzego i spółka Auto-Hit należąca do dilera Fiata.
Według "Wyborczej", autor "Misji" Filip Rdesiński (były dziennikarz "Gazety Polskiej", podobnie jak Gargas) przesłał do Prokomu i Auto-Hitu pytania o "relacje łączące Ryszarda Krauzego z Bronisławem Komorowskim" oraz "relacje Komorowskiego z Markiem Nowakowskim". Nowakowski miałby dowodzić związków Komorowskiego z WSI, bo był pułkownikiem wojskowych służb specjalnych, a w Auto-Hicie zajmuje się kontraktami na dostawy sprzętu m.in dla MON.
Prokom odpisał redaktorowi "Misji", że Krauze był w leśniczówce jeden raz, że nie spotkał tam Komorowskiego i że nie wiążą go z Komorowskim żadne relacje. Natomiast Auto-Hit twierdzi, że Nowakowski w leśniczówce nigdy nie był, a Komorowskiego nie zapraszał tam Auto-Hit, tylko zarządca leśniczówki Jerzy Kostka, przyjaciel marszałka. Bo zgodnie z umową Kostka ma prawo do dysponowania leśniczówką, gdy stoi pusta - pisze "Gazeta Wyborcza".
"Ze wszystkiego można zrobić aferę, ale to nie ma nic wspólnego ani z prawdą, ani z uczciwością" - powiedział "Wyborczej" marszałek Komorowski.
Rdesiński odmówił gazecie rozmowy. Powołał się na zakaz rozmów z prasą. Był oburzony, że dziennik wie, jaki materiał przygotowuje "Misja".



















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!