Tusk: Byłem w szpitalu psychiatrycznym z 200 razy
"To spotkanie nic nie da" - tak szef związku lekarzy, Krzysztof Bukiel, mówił w czasie "białego szczytu" z udziałem rządu, opozycji, wysłanników prezydenta i NFZ. I dało niewiele. Premier o pieniądzach nie chciał mówić, proponował kolejne spotkania. Lekarze zażądali konkretów i zaprosili Tuska do odwiedzenia "psychiatryka". "Byłem tam z 200 razy. Moja mama była pielęgniarką" - odpowiedział szef rządu.
- Będzie kłótnia o służbę zdrowia?
- Posłuchaj, jak prezydent strofował premiera
- "Biały szczyt" z przedstawicielami prezydenta
- Pielęgniarki odejdą dziś od łóżek pacjentów
- Donald Tusk: Nie zbawię kraju w 40 dni
- Lekarze w szpitalach zarabiają nawet 12 tysięcy
- Centrum Matki Polki bez pielęgniarek
- Kontrowersje wokół opłat za wizyty u lekarzy
- Zobacz, za co szpital każe zapłacić
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Uprzedzam, nie wstaniemy od tych stołów z ustaleniami, kto ile będzie zarabiał w ochronie zdrowia.Chciałbym jednak, żebyśmy dzisiaj ustalili pole działania i tę przestrzeń, gdzie zgoda, nawet jeśli trudna, jest możliwa" - powiedział Donald Tusk.
"Polski pacjent ma prawo oczekiwać lepszej opieki, a pracownicy służby zdrowia mają prawo oczekiwać godziwych wynagrodzeń" - przyznał Tusk. Zaproponował, by wspólnie z lekarzami i przedstawicielami prezydenta zastanowić się, jak dofinansować służbę zdrowia. Zwiększyć obowiązkową składkę czy postawić na ubezpieczenia dobrowolne? Premier chce spotykać się z lekarzami przez dwa miesiące. Potem - być może - obie strony znajdą wyjście z sytuacji.
Minister zdrowia Ewa Kopacz przypomniała, że w Sejmie jest już pakiet ustaw m.in. o ochronie praw pacjenta, prywatnych, dodatkowych ubezpieczeniach i o przekształceniu szpitali w spółki. "Dzikiej prywatyzacji nie będzie" - zapewniła Kopacz.
A problem jest spory. Już nie tylko lekarze i pielęgniarki, ale rezydenci - czyli młodzi lekarze opłacani przez resort zdrowia - oraz technicy i ratownicy medyczni żądają natychmiastowych podwyżek. Chcą gwarancji, że w 2010 roku będą zarabiać więcej. Według nich, lekarz bez specjalizacji powinien zarabiać dwie średnie krajowe, a specjalista - trzy.
Służba zdrowia domaga się tak zwanego układu zbiorowego, który zagwarantuje, że pensje personelu przychodni i szpitali będą regularnie rosły. Ogólnopolski Związek Lekarzy przekonuje też, że dobrym pomysłem będzie prywatyzacja szpitali i obciążenie pacjentów częścią kosztów leczenia za niektóre usługi.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!