Dorn przyznał sobie i kolegom wielkie premie
Marszałkiem Sejmu był od końca kwietnia do początku listopada ubiegłego roku. W tym czasie Ludwik Dorn przyznał sobie i współpracownikom ponad 110 tysięcy złotych nagród. W bardzo krótkim czasie rozdał więcej pieniędzy niż jego poprzednik Marek Jurek.
- Dorn donosi sam na siebie
- Dorn: Ćwiąkalski robi z siebie błazna
- Dorn: "To susłoizacja"
- Dorn oburzony, bo we wsi o nim plotkują
- Miłość do sztuki za pieniądze podatnika?
- Dorn: To nie emerytura, to margines
- Ludwik Dorn wraca do gry
- Dorn rozstaje się z prezydentem
- Dorn uczył kucharzy gotować flaki
- Dorn: W PiS jestem schorowanym dziadkiem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W czasie kiedy Dorn był marszałkiem, Sejm zebrał się tylko na ośmiu posiedzeniach. Posłowie zdążyli też wyjechać na wakacje i przygotować się do wyborów.
Mimo to Ludwik Dorn nie szczędził pieniędzy na premie. Jak pisze "Super Express", rozdał 110 866 złotych na nagrody. Najwięcej dostali wicemarszałkowie z LPR i Samoobrony, Janusz Dobrosz i Genowefa Wiśniowska - po 18 127 złotych. Sam Dorn przyznał sobie 15 090 złotych - podaje gazeta.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!