Wielka awantura o sejmową komisję
PiS o kandydacie PO: groził nam, mówiąc "Nie lękajcie się". PO o kandydacie PiS: To prowokacja. Zarzut do kandydata LiD: nakłaniał do fałszywych zeznań. Przez kłótnię o skład komisji, która ma wyjaśnić ewentualne naciski PiS na służby specjalne, nie wybrano nikogo. I komisja nie może zacząć działać.
- Posłuchaj, jak prezydent strofował premiera
- Tusk zaczyna majstrować przy specsłużbach
- Donald Tusk: Nie zbawię kraju w 40 dni
- PO szkoli się, jak dobrze wypaść w mediach
- PiS nie wyrzucił Widackiego z komisji śledczej
- Batalia o media publiczne
- Bulterier PiS zastąpi Macierewicza?
- Była lewicowa minister będzie sądzić posła lewicy?
- "Skandal i granda" z Macierewiczem
- Co prezydent chce wiedzieć o szefie ABW?
- Prokurator chce półtora roku w zawieszeniu dla Widackiego
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
PiS zaatakował kandydata PO Sebastiana Karpiniuka i Jana Widackiego z Lewicy i Demokratów. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości przypomnieli, że wobec Widackiego toczyło się postępowanie o nakłanianie świadków do składania fałszywych zeznań.
Poseł LiD nie zaprzeczył, że postawiono mu zarzuty w tej sprawie. Przekonywał jednak, że nie ma to nic wspólnego z pracą komisji. "Jeśli zarzuty wobec mnie są poważne, nie uzyskam certyfikatu od ABW i nie będę mógł zasiadać w komisji" - mówił Widacki.
Z kolei Karpiniuk z PO nie podoba się PiS-owi, bo ma przegrany proces cywilny o pomówienie. Do tego PiS uważa, że Karpiniuk groził posłom z trybuny sejmowej mówiąc "Nie lękajcie się".
"Staram się być w miarę oryginalny, jeżeli już tę jedną formułę wypowiedziałem, to dzisiaj powiem posłom PiS, żeby spróbowali razem z nami zacząć pracę w komisji śledczej i żeby nie mieli obaw" - ripostował Karpiniuk.
Klub Platformy zarzuca z kolei Macierewiczowi, że jako były szef kontrwywiadu wojskowego byłby sędzią we własnej sprawie pracując w komisji, która ma zbadać naciski na służby.
Macierewicz odparował, że Platforma się go po prostu boi. "Nie jestem specjalnie wygodny dla PO, ze względu na swoją wiedzę i kompetencje" - tłumaczył poseł PiS.
"Zarzuty Platformy wobec Macierewicza to naruszenie prawa, dobrego obyczaju i próba podporządkowania opozycji" - grzmiał Jarosław Kaczyński. "PO dąży do ograniczenia demokracji w Polsce wszelkimi możliwymi sposobami. Platforma jest partią niedojrzałą do demokracji" - mówił.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!