ABW broni swojego szefa
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego broni swojego szefa, któremu "Rzeczpospolita" zarzuciła, że przyczynił się do odwołania prokuratora w Białymstoku. Śledczy ten wykrył, że brat Krzysztofa Bondaryka był zamieszany w aferę przemytniczą. ABW twierdzi, że gazeta napisała "szereg nieprawdziwych informacji oraz fałszywych wniosków".
- Kancelaria Prezydenta: Szefowie służb powołani nielegalnie
- "Jestem za wielki do zwykłego auta"
- Nowy szef ABW zadbał o interesy Solorza?
- Czy szef ABW bronił brata zamieszanego w przemyt?
- ABW uczyła się kręcić filmy dla telewizji
- Tusk: Filmy z aresztowań? To paskudne!
- Wysokie premie za trzy tygodnie pracy w ABW
- Tusk powinien zawiesić szefa ABW
- Tusk zaczyna majstrować przy specsłużbach
- Co prezydent chce wiedzieć o szefie ABW?
- Prokurator traci śledztwo, bo znalazł w nim szefa ABW?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nieprawdą jest, jakoby Krzysztof Bondaryk w jakikolwiek sposób interweniował w sprawie odwołania Prokuratora Apelacyjnego w Białymstoku Sławomira Luksa" - napisała major Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska w oświadczeniu rozesłanym mediom. "Nieprawdą jest również" - czytamy dalej - "że Krzysztof Bondaryk miał jakikolwiek związek z rzekomym zaniechaniem czynności służbowych przez policję w Białymstoku".
Ośiadczenie głosi, iż "podłą insynuacją jest główna teza artykułu, że jako Szef Delegatury UOP w Białymstoku Krzysztof Bondaryk tolerował działania niezgodne z prawem". "Rzeczpospolita" napisała, że w latach 90. brat Krzysztofa Bondaryka był zamieszany w przemyt złota. W tym czasie Bondaryk stał na czele białostockiego Urzędu Ochrony Państwa. Gazeta sugeruje, że tuszowal sledztwo.
W oświadczeniu ABW czytamy też, że "z ogromnym zdziwieniem i przykrością należy stwierdzić, że w obliczu faktów, potwierdzających uczciwość i rzetelność Krzysztofa Bondaryka, przedstawiciele niektórych mediów, nieprzypadkowo, są inspirowani do rozpowszechniania fałszywych informacji, które mają na celu naruszenie jego dóbr osobistych oraz znieważenie go jako Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego".
Major Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska zapowiada, że Krzysztof Bondaryk podejmie stosowne, dostępne każdemu obywatelowi, przewidziane prawem kroki w celu obrony swojego dobrego imienia.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!