Misztal nie wróci do Polski
Prokurator jeszcze długo poczeka na byłego posła Samoobrony Piotra Misztala. Podejrzany o wyłudzenie dwóch milionów złotych Misztal nie zamierza wracać do Polski ze Stanów Zjednoczonych. Choć jeszcze niedawno zapowiadał, że na pewno wróci, dziś tłumaczy, że ma chorą matkę.
- W USA nie wiedzą, że Polska szuka Misztala
- Misztal zapłaci milion za nietykalność
- Będzie wniosek o ekstradycję Misztala
- Piotr Misztal prosi sąd o ochronę
- Misztal ma już bilet powrotny do Polski
- Misztal zapłacił milion za nietykalność
- Misztal wynajął adwokata, który bronił Mazura
- List gończy za Piotrem Misztalem
- Misztal może wracać do Polski
- Były poseł-bogacz: Sam przyjdę do prokuratora
- Bogacz Misztal wyleci z USA w kajdankach
- Były poseł - milioner ścigany listem gończym
- Ścigany Piotr Misztal: Wracam do kraju
- Były poseł oskarżony o oszustwa podatkowe
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Przylecę. Moje słowo warte jest milion dolarów" - zapewniał jeszcze niedawno Misztal. Gdyby się wtedy założył, byłby dużo biedniejszy.
Po wysłaniu za Misztalem międzynarodowego listu gończego były poseł kilka razy obiecywał, że przyleci z USA na przesłuchanie do krakowskiej prokuratury. Podawał parę terminów. Żadnego nie dotrzymał.
Ale były poseł zaprzecza, że ukrywa się przed prokuraturą. Teraz obiecuje powrót w lutym. "Oczywiście, że wrócę. Nie ma innej możliwości" - zarzeka się w TVN24. Zaraz jednak dodaje, że przyleci do Polski, gdy tylko jego matka będzie czuła się dobrze. "Mam nadzieję, że choroba nie będzie postępowała. Ale nie jestem jasnowidzem" - mówi Misztal.
Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami Piotr Misztal miał w rócić do kraju dziś. "Żeby zaoszczędzić pieniądze podatników, zmieniłem bilet tak, by wylądować w Krakowie, a nie w Warszawie, żeby nie było konieczne konwojowanie mnie do prokuratury" - zapewniał.
Misztal jest w USA, bo opiekuje się chorą matką.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!