Janusz Palikot nie płacił składek ZUS
Ma walczyć z biurokracją, ale sam nie ma czystego konta. Szef sejmowej komisji "Przyjazne Państwo", Janusz Palikot miesiącami nie odprowadzał obowiązkowych składek ubezpieczeniowych za pracowników. "Rzeczpospolita" wyliczyła, że jeden z liderów PO jest winien ZUS 11 tysięcy złotych.
- Palikot: To marna próba zabicia mnie
- Palikot radzi, jak nie płacić podatków
- PiS uderza w Palikota tanimi winami
- Palikot haruje jak stachanowiec
- Donieś Palikotowi o głupocie urzędników
- Palikot bierze się do pracy
- Palikot rozbija koalicję
- Giertych doniósł na Palikota
- Druki RMUA są nielegalne
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z dokumentów, do których dotarła gazeta, wynika, że w minionej kadencji Palikot notorycznie nie płacił składek ZUS za dwóch pracowników biura poselskiego w Lublinie. W lubelskim ZUS urzędnicy już kilka tygodni temu przygotowali dokumenty z wnioskiem o ściągnięcie długu Palikota przez urząd skarbowy.
Ale sprawa nie wyszła na zewnątrz firmy, choć nieopłacanie składek na ubezpieczenia społeczne może być potraktowane nawet jako przestępstwo. Jeden z działaczy lubelskiej PO mówi "Rzeczpospolitej", że sprawę Palikota przewleka szef tamtejszego oddziału ZUS, który - odwołany wcześniej przez rząd PiS - wrócił na stanowisko z nominacji Donalda Tuska.
Według Piotra Sawickiego, dyrektora biura poselskiego Palikota w Lublinie, "z sejmowych pieniędzy nie wystarcza na wszystko". Żeby mieć biuro na przyzwoitym poziomie, poseł dopłaca do jego funkcjonowania z własnej kieszeni. "Także na pensje i składki ZUS" - mówi Sawicki.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!