Kaczyński: W Polsce rządzi Partia Pieniądza
"Chcemy przekonać młodych ludzi, że mylili się, sądząc, iż zagrażamy wartościom związanym z demokracją czy wolnością człowieka" - zapowiada Jarosław Kaczyński. W wywiadzie dla salonu24.pl, szef PiS zarzuca przy tym PO, że jest "partią pieniądza", pod której rządami narastają ogromne różnice ekonomiczne.
- Kaczyński: PO zagraża demokracji
- Donald Tusk: Nie zbawię kraju w 40 dni
- Kaczyński o Tusku: To pętacka postawa
- Wojna PO-PIS to parodia roku 1989
- Rząd zabiera Kaczyńskiemu ochronę
- Kaczyński: Przy Tusku Miller to niewiniątko
- PiS przeprasza się z inteligencją
- Kaczyński: Tusk ukrywa ochronę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wszystkich negatywnych działań rządu Donalda Tuska nie jestem w stanie wymienić" - ocenia Jarosław Kaczyński. W wywiadzie dla salonu24.pl szef PiS widzi jednak także pozytywy - utrzymanie na stanowisku szefa CBA Mariusza Kamińskiego i profesjonalną kampanię Platformy, którą PiS powinien naśladować.
Gołym okiem widać, że Platforma udawała
Dlatego PiS będzie teraz przekonywać młodych ludzi, że nigdy nie kwestionowali prawa do wolności i demokracji. Co więcej - jak zapewnia Kaczyński - program polityczny PiS stwarza młodym ludziom nieporównywalnie lepsze szanse "pomyślności materialnej".
"W państwie, gdzie będą narastać ogromne różnice ekonomiczne, gdzie rządzi Partia Pieniądza, pozycja tego przeciętnego obywatela jest znacznie słabsza niż w Polsce solidarnej, którą my chcemy budować. Gołym okiem już widać, że zmiana postawy Platformy Obywatelskiej wobec tych zagadnień była czystym udawaniem" - tłumaczy Jarosław Kaczyński.
Nie chcę prezentu dla Pana Solorza
Szef Prawa i Sprawiedliwości sprzeciwia się też wprowadzeniu dwudniowego głosowania w wyborach parlamentarnych i zniesienia ciszy wyborczej. "Dlatego, że to jest promowanie tych, którzy dziś mają przewagę społeczną. To jest prezent dla Pana Waltera, dla Pana Solorza, ale to nie ma nic wspólnego z demokracją. Przecież to władcy mediów będą mogli wtedy agitować, manipulować, zachęcać do udziału ludzi najłatwiejszych do zmanipulowania" - argumentuje Kaczyński.
Były premier przyznaje, że często korzysta z internetu i uczestniczy w spotkaniach internetowych. "Natomiast jeżeli ktoś zachęca mnie do posiadania własnego bloga internetowego, to nie mam na to czasu, ale też nie mam ochoty. To swego rodzaju ekshibicjonizm właściwy współczesnej kulturze masowej, ale mnie całkiem obcy" - mówi.
Byłem naiwny w ocenie Tuska
I zaraz dodaje, że jest człowiekiem bardzo przywiązanym do prasy. "Rozmawiałem kiedyś z Ruppertem Murdochem. Powiedziałem, mu, że jestem człowiekiem prasy, a on na to: wiem pan, ja też jestem człowiekiem prasy, w głębi duszy prasa jest dla mnie najważniejsza, tylko na tym dzisiaj nie da się zrobić pieniędzy" - wspomina prezes PiS.
Na koniec Kaczyński ocenia samego Donalda Tuska. "Miałem złudzenie dwa lata temu, że Tusk i jego koledzy się zmienili. Znałem go od 20 lat, a ze słyszenia dłużej. Nie widziałem go w roli krytyka poglądów, dominujących w III Rzeczpospolitej" - mówi Kaczyński i przyznaje, że był naiwny, bowiem - w jego ocenie - Tusk się jednak nie zmienił.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!