Premier: Znaleźliśmy z Rosją wspólny język
Już przez pierwsze pół godziny naszej rozmowy znaleźliśmy z panem premierem wspólny język w dziedzinie gospodarki - cieszy się Donald Tusk po spotkaniu z premierem Rosji Wiktorem Zubkowem. Dopiero wieczorem na Tuska będzie czekał prezydent Rosji Władimir Putin.
- Tusk: W Rosji nie załatwię gazociągu
- Tusk ociepli stosunki z Kremlem
- Mission niemal impossible
- Putin: Rusza nowy wyścig zbrojeń
- Rosjanie o Tusku: Nasz człowiek w Warszawie
- O czym Tusk rozmawiał z Putinem?
- Rosja groźna, ale tarcza też
- Cieplej między Warszawą a Moskwą
- Kaczyński o Tusku: To pętacka postawa
- Rosja spuszcza z tonu i już nie grozi
- Putin szydzi z Kaczyńskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dobry sąsiad i wspólny język
Tusk rozmawiał z premierem Wiktorem Zubkowem zaledwie trzydzieści minut. Ale to wystarczyło, by obaj politycy wyszli do dziennikarzy z ustami pełnymi zapewnień o dobrych chęciach. "Oba
narody mogą dzisiaj mówić o sukcesie. Nie zdradzę tajemnicy, jeśli powiem, że już pierwsze pół godziny rozmowy pokazało, że bardzo szybko znaleźliśmy z panem premierem wspólny
język" - zachwalał Tusk.
Zubkow nazwał z kolei Polskę dobrym sąsiadem i zadeklarował, że nadal chce rozwijać dobre stosunki z Warszawą. "Zamierzamy nadal rozwijać stosunki z Polską, która jest naszym dobrym sąsiadem w politycznej, naukowo-technicznej, handlowo-gospodarczej, kulturalnej i humanitarnej sferze" - wyliczał.
Zubkow: Dogadaliśmy się we wszystkim
"Rozmawialiśmy o dostawach gazu i ropy. O dostawach mięsa i produktów roślinnych. Według mnie, dogadaliśmy się" - tak premier Rosji odpowiedział na pytania o konkrety
dotyczące współpracy gospodarczej.
Zubkow zapewniał, że Rosja jest gotowa wysłuchać polskich propozycji dotyczących Gazociągu Północnego, bo - jak zapewniał - chodzi o bezpieczeństwo Europy. Jednak zaraz dodał, że rura biegnąca po dnie Bałtyku jest przecież dla nas korzystna.
Porozmawiają też o tarczy
Donald Tusk ma też spotkać się z kandydatem na prezydenta Rosji Dimitrijem Miedwiediewem. Tuskowi oprócz ministra spraw zagranicznych towarzyszy jeszcze były szef polskiej dyplomacji i doradca
Adam Rotfeld, Urszula Doroszewska z kancelarii prezydenta oraz szefowie największych polskich spółek paliwowych: Orlenu i Lotosu.
"Rosja patrzy na tę wizytę z optymizmem" - powiedział doradca prezydenta Rosji do spraw polityki zagranicznej Siergiej Prichodźko. Rozmowy w Moskwie dotyczą przede wszystkim tarczy antyrakietowej oraz bezpieczeństwa energetycznego.
"Prezydent niewątpliwie przedstawi swoje stanowisko dotyczące systemu obrony przeciwrakietowej USA, które nie jest dla Polski tajemnicą" - mówi kremlowski urzędnik, podkreślając, że "decyzję w tej sprawie Polacy powinni podejmować samodzielnie, na swoją odpowiedzialność wobec przyszłych pokoleń".
Wizyta nieprzemyślana?
Wizytę polskiego rządu w Rosji krytytkuje były premier Jarosław Kaczyński. Według niego wizytę premiera Donalda Tuska w Moskwie trzeba wpisać "w wysoce nieprzemyślaną politykę
Polski na wszystkich azymutach", a zwłaszcza niemieckim i rosyjskim.
"Mamy do czynienia z sytuacją, w której Rosjanom udaje się uzyskiwać polską przynajmniej niejednoznaczność w sprawach strategicznych. Polska utraciła jednoznaczność w sprawach strategicznych, takich jak rurociąg, ochrona polskiego przemysłu paliwowego, energetycznego, w zamian za pojedyncze ustępstwa" - powiedział Jarosław Kaczyński w radiowych "Sygnałach Dnia".
Wizyta rozpoczęła się od małego zgrzytu. Na spotkanie Tuska z premierem Zubkowem Rosjanie nie wpuścili dziennikarza "Gazety Wyborczej", uznając go za "osobę niepożądaną". Jednak po interwencji kancelarii premiera dziennikarz został ostatecznie wpuszczony na to spotkanie. Rosjanie przeprosili za incydent.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!