Prokuratura nie uwierzyła Sawickiej
Poznańska prokuratura nie podejmie śledztwa w sprawie działań CBA wobec Beaty Sawickiej. Była posłanka PO podejrzana o korupcję zarzucała agentom biura nadużycia, gdy prowadzili działania przeciwko niej. Ale śledczy nie znaleźli w jej doniesieniu nic, co uzasadniałoby wszczęcie postępowania.
- CBA może polec na sprawie Sawickiej
- "Wyborcza" godzi w interes państwa?
- FBI pomogło zatrzymać Sawicką
- Sawicka była odwróconą agentką CBA?
- Sawicka chciała pogrążyć kolegów z PO?
- Adwokat zapłacił za wolność Sawickiej
- Sawicka nie zostanie na razie osądzona
- Tusk nie odwoła szefa CBA
- Prima aprillis, nie będzie filmu o Sawickiej
- Sawicka potwierdza, ale się nie przyznaje
- "Zawinili radni PiS"
- Sprawami Leppera i Sawickiej zajmie się jedna komisja śledcza
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sawicka zarzucała funkcjonariuszom CBA przekroczenie uprawnień. Według niej agenci bezpodstawnie ją śledzili i nakłaniali do popełnienia przestępstwa. Oskarżała ich też o to, że bezprawnie opublikowali materiały operacyjne z akcji.
CBA zatrzymało Sawicką na początku października, gdy przyjmowała łapówkę za "ustawienie" przetargu na zakup dwuhektarowej działki na Helu. Agenci złapali ją, gdy wzięła drugą ratę łapówki. Wcześniej miała przyjąć 50 tysięcy złotych.
Sama posłanka w emocjonalnym wystąpieniu w kuluarach Sejmu przekonywała, że CBA uwikłało ją w aferę. A za wszystkim stoi funkcjonariusz CBA, który "rozkochiwał ją w sobie".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!