Prezydent poczeka, aż Tusk wróci z urlopu
"W żaden sposób nie chcemy przerywać urlopu panu premierowi" - zapewnia prezydencki minister Michał Kamiński i zapowiada, że prezydent zaprosi Donalda Tuska na spotkanie, gdy szef rządu wróci z wakacji. Lech Kaczyński chce rozmawiać o wizycie Tuska w Moskwie. Tymczasem premier pojechał z rodziną na kilka dni do Włoch, gdzie szusuje po stokach Alp.
- Kamiński: Kwaśniewskiemu wolno było więcej
- Marcinkiewicz bije Tuska
- Premier przemówi do narodu
- Polacy chwalą Donalda Tuska
- Kaczyński: Tusk ukrywa ochronę
- O czym Tusk rozmawiał z Putinem?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Informację o urlopie Tuska utrzymywano w tajemnicy, bo premier nie chciał, by za jego rodziną jechał tabun dziennikarzy. Jego współpracownicy nie ukrywają, że Tuskowi zawsze zależało na zachowaniu prywatności, a teraz, gdy ma zaledwie chwilę dla bliskich, chce spędzić te kilka dni bez włączonych kamer.
Ale jest też i druga przyczyna, dlaczego nie ujawniono publicznie informacji o odpoczynku premiera. W kraju jest wiele problemów, a Tusk jest premierem dopiero od niedawna - w oczach opinii publicznej tak szybki urlop byłby więc źle odebrany.
Tusk jest na nartach, ale dokładne miejsce jego pobytu nie jest ujawniane.
W Polsce oficjalnie rządem kieruje teraz wicepremier Grzegorz Schetyna. Szef MSWiA zapewniał w RMF, że Donald Tusk jest gotowy wrócić do Polski, gdy tylko zajdzie taka potrzeba.
A jeszcze wczoraj wyglądało, że może zajść. Prezydencki minister Michał Kamiński zapowiedział, że prezydent Lech Kaczyński chce omówić z szefem rządu jego wizytę w Moskwie. Dziś jednak zapewnił, że prezydent poczeka z oficjalnym zaproszeniem, aż Donald Tusk wróci z Włoch. "Skoro pan premier jest na urlopie, to w żaden sposób nie chcemy panu premierowi tego urlopu przerywać" - zapewnił.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!