Brońcie nas przed dyktaturą Platformy
"Jeżeli zaczyna się grozić opozycji więzieniem, to robi się to niebezpieczne. Albo Platforma się opamięta albo będziemy musieli podjąć kroki międzynarodowe" - powiedział w TVN 24 Marek Suski z PiS. To odpowiedź na plany ministra sprawiedliwości, który chce by prokurator zajął się winnymi zagłuszania telefonów pielęgniarek, które w czerwcu 2007 roku okupowały kancelarię premiera Jarosława Kaczyńskiego.
- Ziobro chce podać Ćwiąkalskiego do sądu
- Czy Jarosław Kaczyński został wprowadzony w błąd?
- Jarosław Kaczyński trafi za kraty?
- Ćwiąkalski nie wyklucza śledztwa w sprawie długu Porozumienia Centrum
- Plus GSM pozwolił rządowi zagłuszać pielęgniarki
- Kaczyński: Zawetuję pomysły Ćwiąkalskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Mamy do czynienia z sytuacją, że PO rządzi metodami niedemokratycznymi, nie przestrzega żadnych reguł" - stwierdził dziś Suski. Tak ostra wypowiedź to konsekwencja
dzisiejszych słów Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Minister sprawiedliwości zasugerował w radiu TOK FM, że chce, by prokuratura zbadała, kto stał za aferą z zagłuszaniem strajkujących
pielęgniarek.
Minister posunął się nawet do stwierdzenia, że gdyby stał za tym sam Jarosław Kaczyński, "wtedy w grę wchodziłoby przestępstwo z artykułu 231 kodeksu karnego".
Ćwiąkalski wytłumaczył, że chodzi o przestępstwo "przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego i działania na szkodę jednostki". Jak dodał, grozi za to nawet kara
pozbawienia wolności.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!