Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

"Za Macierewicza gorzej niż za komuny"

2008-02-19 | Ostatnia aktualizacja: 18:15 | Komentarze: 0 | skomentuj

Za Macierewicza ludzi dobierano z przypadku, na zasadzie "Antka szwagra kobity brat" - tak marszałek Sejmu Bronisław Komorowski komentuje doniesienia na temat rekrutacji do Służby Kontrwywiadu Wojskowego. DZIENNIK napisał, że szkolenia były ekspresowe, a do służb dostawał się praktycznie każdy, także harcerze i dziennikarze.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"To jest przerażająca informacja, która tylko potwierdza moje wcześniejsze przekonanie" - tak Bronisław Komorowski zareagował na artykuł DZIENNIKA, który napisał, że za czasów rządów PiS agentem służb specjalnych można było zostać w 17 dni.

"Agentów wybierano bez wiedzy na temat ich odpowiedzialności i możliwości, tylko na zasadzie <Antka szwagra kobity brat>. To gorzej niż za wczesnej komuny, gdzie mówiono <nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera>" - bulwersował się w TVN24 Komorowski. I dodał, że tego, co Macierewicz zrobił z polskimi specsłużbami, "nie zrobili nawet bolszewicy".

Z doniesień DZIENNIKA wynika, że po zwolnieniu żołnierzy Wojskowych Służb Informacyjnych ekipa Macierewicza do szeregów Słuzby Kontrwywiadu Wojskowego przyjmowała cywilów i błyskawicznie ich awansowała. Zamiast co najmniej rocznego kursu przyszli oficerowie przechodzili zaledwie 17-dniowe szkolenie. A kandydatów szukano wśród policjantów, byłych funkcjonariuszy UOP, a nawet harcerzy.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «