Ziobro: Pękła muszla klozetowa ministra Ćwiąkalskiego
"Pic na wodę i fotomontaż", "insynuacje" - takimi słowami zbywa Zbigniew Ziobro oskarżenia o to, że za czasów jego szefowania resortem sprawiedliwości niszczono tam dokumenty. "Nieoficjalnie dowiedziałem się, że pękła muszla klozetowa ministra Ćwiąkalskiego. Trzeba zrobić śledztwo" - ironizuje Ziobro. Poważniej odpowiada dziennikowi.pl. "Mam czyste sumienie" - mówi.
- Nie ma dowodów, że Ziobro zabił laptopa
- Ziobro chce podać Ćwiąkalskiego do sądu
- Ziobrze nie podoba się sędzia
- Doniczka zniszczyła laptop Ziobry?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W samym tylko 2007 roku zniknęła ponad połowa z przeszło tysiąca dokumentów gabinetu politycznego resortu sprawiedliwości - twierdzi radio RMF powołując się na raport z wewnętrznej kontroli w ministerstwie. Według dokumentu, kontrolerzy mieli się doliczyć, że ponad tysiąc innych dokumentów nie zostało w ogóle zewidencjonowanych.
Łącznie brakuje dokumentacji ponad trzydziestu spraw - przekonuje RMF. Miały to być zbiory gabinetu politycznego, którego szefem był wówczas Łukasz Wojdyła.
Według RMF w raporcie pracownik resortu przyznaje, że w ostatnich dniach urzędowania gabinetu Ziobry workami pełnymi pociętych papierów zapełniono kilka pomieszczeń.
Zbigniew Ziobro odrzuca te oskarżenia. Ma nawet na ten temat teorię. "To zemsta za to, że chcieliśmy pozbawienia immunitetu posła PO Waldy Dzikowskiego podejrzewanego o korupcję" - przekonuje.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!