Lepper i Łyżwiński staną przed sądem za seksaferę
Po ponad roku śledztwa jest akt oskarżenia przeciwko głównym bohaterom seksafery w Samoobronie. Przed sądem stanie szef partii Andrzej Lepper i jego były bliski współpracownik Stanisław Łyżwiński. Obaj są oskarżeni o domaganie się seksu od działaczek partii. Łyżwiński odpowie także za gwałt.
- Polacy chcą Leppera w Sejmie
- Zmuszał do seksu w krakowskim urzędzie?
- Lepper pilnował wyborów w Rosji
- Łyżwiński pisze w celi "bestseller" o seksaferze
- Lepper i Łyżwiński idą pod sąd
- Jak trybun ludowy został mafioso
- Prokuratura: Łyżwiński okradał Samoobronę
- Lepper musi meldować się na policji
- Aneta K. i Łyżwiński na ławie oskarżonych
- Lepper podejrzanym w seksaferze
- Seksafera w sądzie
- Łyżwińska: Mam nowe dowody, że Krawczyk kłamie
- Lepper: Gdybym mógł mówić, byłaby rewelacja
- Lepper skarży się na Polskę Rosjanom
- Seksafera niczego polityków nie nauczyła
- Krawczyk zapłakana, Lepper uciekł z sali
- Na Łyżwińskiego czeka siedem zarzutów
- Bohater seksafery zrezygnuje z immunitetu
- Nowe zarzuty w sprawie seksafery
- Andrzej Lepper panicznie boi się seksafery
- Im więcej wiem o seksaferze, tym mniej chcę z nim rozmawiać
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przeczytaj oskarżenia molestowanych kobiet wobec Leppera i Łyżwińskiego >>>
Prokuratura Okręgowa w Łodzi wysłała już do sądu akt oskarżenia. Politycy staną przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim. Liderowi Samoobrony grozi osiem, a Łyżwińskiemu - dziesięć lat więzienia.
Lepper w rozmowie z PAP akt oskarżenia nazywa nagonką. Ale zaraz dodaje, że chce, by proces rozpoczął się jak najszybciej. Zapowiada, że już na pierwszej rozprawie udowodni, że jest niewinny. A o prokuraturze mówi, że nie ma na niego ani dowodów, ani świadków.
Sprawa toczy się od grudnia 2006 roku, kiedy Aneta Krawczyk, była działaczka Samoobrony, oskarżyła czołowych polityków tej partii o wymuszanie seksu. Kobieta utrzymuje, że dostała pracę w biurze Łyżwińskiego w zamian za usługi seksualne. Twierdziła także, że polityk jest ojcem jej najmłodszej córki. Jednak testy DNA nie potwierdziły tego. Na ojcostwo kilkuletniej dziewczynki badano także Andrzeja Leppera - tu też wynik był negatywny.
Łyżwiński trafił za kraty w sierpniu ubiegłego roku pod zarzutem gwałtu, przyjmowania i żądania osobistych korzyści, wykorzystania seksualnego czterech kobiet, nakłaniania Anety Krawczyk do przerwania ciąży oraz podżegania do porwania biznesmena. Dziś jest już formalnie oskarżony.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!