Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Kaczyński ma dług wobec prawnika Blidy

2008-03-05 | Ostatnia aktualizacja: 18:18 | Komentarze: 0 | skomentuj
Jarosław Kaczyński nie zamierza wytoczyć mecenasowi Leszkowi Piotrowskiemu procesu o zniesławienie

Jarosław Kaczyński nie zamierza wytoczyć mecenasowi Leszkowi Piotrowskiemu procesu o zniesławienie Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

Jarosław Kaczyński nie zamierza wytoczyć mecenasowi Leszkowi Piotrowskiemu procesu o zniesławienie. Dlaczego? Bo ten jest jego byłym partyjnym kolegą - jeszcze z Porozumienia Centrum i były premier ma wobec niego dług wdzięczności z czasów, gdy ten bronił go w różnych procesach.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Gdybym chciał wytaczać pozwy za obrazę, to każdego dnia musiałbym wytoczyć ich kilka" - stwierdził Jarosław Kaczyński. Dodał jednak, że ma żal do mecenasa Piotrowskiego, jako do człowieka, "który był kiedyś kolegą, a teraz tak się zachowuje".

Prezes PiS przyznał, że ma dług wdzięczności wobec byłego partyjnego kolegi, który w latach 90. wielokrotnie bronił go w różnych procesach i to za darmo. Nie chciał więc komentować zachowania pełnomocnika rodziny Blidów, bo musiałby "mówić rzeczy niemiłe".

"Nie wiem, czym się naraziłem, może tym, że nie chciałem, by był posłem - prosił mnie o to" - wyznał Kaczyński, dopytywany dlaczego Piotrowski go zaatakował. Dodał, że jego były partyjny kolega "zmienił front" podczas rządów AWS.

Były premier zaprzeczył, by w jego rządzie istniała "zorganizowana grupa przestępcza", o czym mówił Piotrowski. Przyznał natomiast, że codziennie w Kancelarii Premiera odbywały się narady z ministrami jego rządu. "Ja byłem premierem, który starał się wykonywać swoje obowiązki" - dodał.

Piotrowski ujawnił we wtorkowym wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" szczegóły zeznań złożonych przez Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobrę w sprawie zatrzymania Blidy.

Według adwokata, Kaczyński miał mówić, że od lutego do kwietnia 2007 r. w jego kancelarii odbyło się pięć narad poświęconych najważniejszym śledztwom w kraju.

Zdaniem Piotrowskiego, działania polityków PiS w sprawie zatrzymania Barbary Blidy świadczą, iż na szczytach poprzedniej władzy "istniała zorganizowana grupa przestępcza".

BAR, PAP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «