"Tusk woli osła od wierzchowca"
Tusk ma na talerzu bułkę z masłem - tak o trudnościach związanych z pierwszą wizytą premiera Donalda Tuska w USA mówi były premier, Leszek Miller. Na swoim blogu na portalu onet.pl przekonuje, że Tusk podążą "przetartą już przez polskich prezydentów i premierów drogą", a stosunkom "polsko-amerykańskim nie zagrażają sytuacje kryzysowe".
- Alarm bombowy w samolocie Tuska
- Nie można oszczędności mylić z dziadostwem
- Miller krytykuje Szczygłę za "bandę durniów"
- Miller życzy śmierci swoim byłym kolegom
- Jak Tusk do Busha poleciał
- "Miller, dinozaurze, wracaj do nas"
- Szmajdziński: Miller się brzydko starzeje
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wciąż aktualne pozostaje natomiast pytanie czy czując się szczególnie związani ze Stanami Zjednoczonymi możemy liczyć na wzajemność?" - zastanawia się Miller. Przypomina, że cieszymy się z obecności amerykańskich inwestorów na naszym rynku, ale - jak twierdzi - "z niezbyt imponującą sumą 7 mld euro ta potężna gospodarka pozostaje za Holandią, Niemcami, Francją i Luksemburgiem".
"Stany Zjednoczone są dla Polski 17 partnerem handlowym w eksporcie i 13 w imporcie. Polska natomiast jest dla USA 49 partnerem w amerykańskim eksporcie i 65 w amerykańskim imporcie. Od 2004 roku deficyt handlowy ulega systematycznemu zwiększeniu osiągając 671 mln dolarów i dalej rośnie" - wylicza były premier.
Jego zdaniem odwrócenie tych tendencji to wielkie wyzwanie dla Donalda Tuska. Tak samo, jak sprawa wiz dla Polaków. "Premier bagatelizuje wagę tej sprawy, ale niesłusznie. W przyszłym roku obywatele prawie wszystkich krajów Europy Środkowej zaczną jeździć do USA bez wiz. Niestety, bez Polaków, co boleśnie ugodzi w nasz prestiż i dumę narodową" - przypomina Miler.
Zdaniem Millera jest na to sposób. "Wystarczy złagodzić kryteria w wytycznych dla konsulów USA, co spowoduje spadek odmów. O kryteriach decyduje administracja i jest to dobry temat do omówienia z prezydentem" - pisze na blogu, przypominając, że zgodnie z nowymi przepisami, o zniesienie obowiązku wizowego ubiegać mogą się te kraje, gdzie odsetek odmów wydania prawa wstępu do Ameryki nie przekracza 10 procent. Polska notuje 20 procent takich przypadków.
"Zamiast puszyć się i opowiadać banialuki o braku zainteresowania wizami warto zrobić coś pożytecznego tym bardziej, że lot rejsowym samolotem będzie droższy niż specjalnym TU – 154, co zrujnuje wrażenie oszczędnego władcy rezygnującego z tańszego wierzchowca na rzecz droższego osła" - ironizuje Leszek Miller.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!