Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Beger ugotuje owsiankę

2008-03-15 | Ostatnia aktualizacja: 18:19 | Komentarze: 0 | skomentuj

Renata Beger raczej nie może liczyć na udział kolegów polityków w swoim kulinarno-politycznym show, o którym wczoraj pisał DZIENNIK. "Niech pani Beger gotuje w domu, a nie w telewizji. Dzięki Bogu, że nie będzie musiała tego oglądać cała Polska. A gdybym przypadkiem to zobaczył na ekranie, wolę nie mówić, co bym zrobił" - irytuje się Wojciech Mojzesowicz, dziś poseł PiS, kiedyś w Samoobronie.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Boją się formuły programu i mojej osobowości" - odpowiada w DZIENNIKU przyszła gwiazda pilskiej kablówki. I nie odpuszcza krytykom. "Mojzesowicz skompromitował się, choćby tym, jak potrafi bluzgać" ripostuje.

Udziału w programie nie weźmie też na pewno Danuta Hojarska, dawniej liderka Samoobrony, dziś w konkurencyjnej Partii Regionów Krzysztofa Filipka. "Jestem poważną kobietą i nie będę pokazywać, jak gotuję" - deklaruje, chociaż podkreśla, że do dziś utrzymuje z dawną partyjną koleżanką dobre stosunki. Za to Wanda Łyżwińska zachwalając jej talenty kulinarne i pamiętając o zamiłowaniu do owsa, proponuje, by Beger ugotowała na antenie owsiankę. Sama zresztą przyłączyłaby się z przyjemnością. W przeciwieństwie do innej działaczki Samoobrony, Genowefy Wiśniowskiej. "Gwiazda? Gwiazda to może być na firmamencie, a w postaci ludzkiej szybko gaśnie" - ocenia plany Beger. Jej programu nie odwiedzi, bo, jak mówi, woli pracować niż błyszczeć w telewizji. "Ona to nigdy specjalnie nie błyszczała" - odgryza się Beger.

Tomasz Nałęcz z czasów prac komisji rywinowskiej zapamiętał Beger jako osobę niezwykle pewną siebie: "Zawsze wierzyła, że może wcielić się w rolę zarówno królewny Śnieżki, Hamleta, jak i rumaka Aleksandra Macedońskiego" - wspomina. Ze względu na sentyment do pracy w Sejmie i osób, które wtedy poznał, nie odmówiłby udziału w kulinarnym show. Ale do Piły mu za daleko. "Aż tyle sympatii do pani Renaty nie mam, żeby jechać taki kawał" - mówi.

Wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego nie dziwi, że polityk na emeryturze chwyta się innych zajęć. "Leszek Moczulski, gdy odszedł z polityki, pisał ciekawe książki historyczne. A pani Beger może napisze książkę kucharską" - spekuluje polityk PO. Do programu Beger na pewno nie pójdzie, bo udział w takich show uważa za degradację polityki. "Politykę robi się głową, a nie innymi częściami ciała" - podsumowuje wicemarszałek. Beger się z nim nie zgadza: "Politykę robi się na różne sposoby, byle uczciwie" - odpowiada. Zapewnia, że do pierwszego odcinka zaprosiła już kogoś z Warszawy i kilku posłów z jej okręgu.

Karolina Wichowska
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «