Kaczyńska chce in vitro wbrew Kościołowi
Maria Kaczyńska ma własne zdanie. W wywiadzie dla "Wprost" opowiedziała się za zgodą na przeprowadzanie zabiegów in vitro. Tą odważną wypowiedzią pierwsza dama staje w opozycji wobec nauki Kościoła, który niezmiennie potępia sztuczne zapłodnienie.
- "Wynajmę kobietę, która urodzi za mnie dziecko"
- Kaczyńska ucieka z Polski
- Kopacz: Nie niszczcie ludzkich zarodków!
- "Nie RYdZYKUJ, zabezpieczaj się"
- "Solidna katoliczka nie popiera in vitro"
- Gowin: Jeszcze w tym roku zarodki pod ochroną
- Ludzkie zarodki trafiają na śmietnik
- Czas ucywilizować polskie in vitro
- Gowin: Pedofilia głównie w związkach nieformalnych
- In vitro nie tylko dla małżeństw
- Maria Kaczyńska nie ułatwia życia szwagrowi
- PO chce płacić za sztuczne zapłodnienie
- Urodzę dziecko za pieniądze
- Kaczyńska lepsza niż Kwaśniewska
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Popieram zabiegi in vitro, bo rozumiem tragedię ludzi, którzy chcą mieć potomstwo, ale nie mogą" - mówi "Wprost" pierwsza dama. Od razu jednak zastrzega, że nie zgadza się na finansowanie tych zabiegów przez państwo.
"Przy obecnych kłopotach służby zdrowia, gdy brakuje pieniędzy nawet na zabiegi ratujące życie, trudno zabiegi in vitro opłacać z budżetu" - argumentuje małżonka prezydenta Kaczyńskiego.
To nie pierwsze odważne wystąpienie pierwszej damy. W marcu zeszłego roku opowiedziała się za utrzymaniem przepisów obecnej ustawy aborcyjnej, zezwalających na zabieg w określonych sytuacjach, np. w przypadku ciąży będącej wynikiem gwałtu. Ojciec Tadeusz Rydzyk nazwał ją wówczas "czarownicą".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!