Można mówić, że "mamy durnia za prezydenta"
Prokuratorzy nie chcą nowego śledztwa w sprawie wypowiedzi Lecha Wałęsy, który stwierdził, że "mamy durnia za prezydenta" - podaje Radio ZET. Prezydent Kaczyński zaskarżył decyzję o umorzeniu śledztwa i chciał ukarać Wałęsę. Jednak śledczy zdecydowali, że Wałęsa prezydenta nie obraził. I proszą sąd, by sprawą się nie zajmował.
- Wałęsa: Celowo nazwałem prezydenta durniem
- Można wulgarnie obrażać prezydenta?
- Jest śledztwo za nazwanie prezydenta "durniem"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Katarzyna Bosiakowska, zastępca prokuratora okręgowego, powiedziała Radiu ZET, że już przekazano do sądu zażalenie prezydenta. Razem z nim trafił wniosek o podtrzymanie decyzji o umorzeniu sprawy.
Prokuratorzy, umarzając sprawę, uznali, że wypowiedź Wałęsy "mamy durnia za prezydenta" była emocjonalna, ale nie znieważyła głowy państwa. Spore znaczenie miał też fakt, że Lech Wałęsa - w opinii prokuratorskiej - to człowiek legenda. Śledczy uważają, że z tego wynika jego większe prawo do wypowiadania podobnych ocen.
Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu nie spodobało się to uzasadnienie. 12 marca złożył więc zażalenie na tę decyzję. Prokuratura mogła uznać te argumenty i podjąć umorzone postępowanie na nowo. Tak jednak nie zrobiła.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!