"Prezydent nie dogadał się z premierem, bo nie pili wina"

Orzechowski: Prezydent nie dogadał się z premierem, bo nie pili wina Fot. fot. Michal Rozbicki / Inne
Gdy Palikot zapytał na swoim blogu, czy prezydent nadużywa alkoholu, wybuchł skandal. Były minister edukacji Mirosław Orzechowski ostro wówczas posła PO krytykował. A dziś sam pisze: "Fakt, że nie udało się kolejne spotkanie premiera z prezydentem, znawcy przypisują temu, że odbyło się ono przed godz. 13:00, kiedy jeszcze nie podawano wina do konsumpcji".
- "Prezydencie, zagraj z pederastami na lirze"
- Prezydent choruje, bo często się chwieje
- Prezydent Kaczyński: Nie jestem alkoholikiem
- "Czy prezydent nadużywa alkoholu?"
- "Dowody dla transseksualistów to głupota"
- Dogadali się w sprawie traktatu z Lizbony
- Dziś decydująca rozmowa o Lizbonie
- PiS: Zabierzcie Palikotowi komisję!
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według Orzechowskiego, właśnie brak alkoholu mógł być przyczyną fiaska rozmów prezydenta z premierem o ratyfikacji traktatu lizbońskiego.
Czytając wpisy na blogu byłego ministra edukacji, można odnieść wrażenie, że alkohol to ulubiony temat Orzechowskiego.
Historia o czterech butelkach wina, które prezydent miał wypić z premierem podczas spotkania w sierpniu ubiegłego roku, była już przez byłego wiceministra wykorzystywana wielokrotnie. Jak choćby we wpisie na blogu z 29 września ubiegłego roku zatytułowanym: "Chcesz mieć kłopoty, napij się z Tuskiem".
Według Orzechowskiego, Tusk pił wino z Kazimierzem Marcinkiewiczem i ten... przestał być premierem. "Ale nie należy z powyższej opowieści wyciągać wniosku, że picie alkoholu jest zgubne tylko dla gości Donalda Tuska" - pisał dalej Orzechowski.
"Otóż rok później, ten sam Tusk kupił cztery butelki wina i podreptał do Pałacu Prezydenckiego, żeby napić się ze swoim przyjacielem, Lechem Kaczyńskim. Już po trzeciej butelce zgodził się nie powoływać komisji śledczych do spraw prowokacji CBA w Ministerstwie Rolnictwa i śmierci Barbary Blidy. W połowie czwartej flaszki machnął ręką i zgodził się na przedterminowe wybory jesienią tego roku. Ale w tym wypadku trzecia i czwarta butelka okazała się zgubna dla samego Tuska" - stwierdził były wiceminister edukacji.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!