Sikorski groził Niemcom i Francuzom?

Na szczycie NATO Radosław Sikorski miał ostro zaatakować Niemcy i Francję Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne
Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski miał ostro zaatakować Niemcy i Francję, a nawet grozić im podczas kolacji szefów MSZ w pierwszym dniu szczytu NATO w Bukareszcie. Takie rewelacje podał niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung".
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Opisując kulisy szczytu gazeta twierdzi, że niemiecka delegacja była bardzo zaskoczona tym, jak mocno przeciwnicy objęcia Ukrainy i Gruzji, zostali zaatakowani przez kraje Europy Środkowej i Wschodniej.
Według "Sueddeutsche Zeitung" kanclerz Angela Merkel została otoczona przez grupę szefów państw i rządów, i wręcz "fizycznie" naciskana, by zmieniła zdanie w sprawie Ukrainy i Gruzji. "Widoczny w tym tłoku był, oprócz polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, także prezydent Litwy Valdas Adamkus" - pisze niemiecka gazeta. Szczególnie napięta sytuacja panowała jednak podczas kolacji ministrów spraw zagranicznych.
Ton dyskusji nadała sekretarz stanu USA Condoleezza Rice, ostro krytykując stanowiska Francji i Niemiec w sprawie aspiracji Kijowa i Tbilisi. Do krytyki przyłączyła się większość krajów wschodnioeuropejskich.
"Tylko polski minister spraw zagranicznych Radek Sikorski wyszedł, jak poinformowano, poza ramy tego, co w takim gronie powinno być dopuszczalne. Miał on otwarcie grozić francuskiemu ministrowi Bernardowi Kouchnerowi oraz jego niemieckiemu koledze Frankowi-Walterowi Steinmeierowi" - twierdzi dziennik.
"Jeśli Paryż i Berlin utrudnią albo pokrzyżują realizację <strategicznych interesów> Polski na Ukrainie, będzie to miało swoje konsekwencje. Polska ma <długą pamięć>" - tak według "Sueddeutsche Zeitung" miał powiedzieć polski minister. W innym artykule "Sueddeutsche Zeitung" ocenia, że spór w Bukareszcie położy się cieniem na wizycie Steinmeiera w Polsce w niedzielę i poniedziałek.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!