Cały rząd nie pojedzie na olimpiadę
Żaden polski minister nie wybiera się na inaugurację igrzysk w Pekinie. "Skoro premier podjął decyzję, by nie jechać na olimpiadę, to wszyscy ministrowie jej się podporządkują" - mówi tygodnikowi "Wprost" minister sportu Mirosław Drzewiecki.
- Olimpijskiego znicza pilnują chińscy tajniacy
- Olimpiada w Pekinie bez Tuska
- Partyka: Też będziemy protestować
- Chiny wpuściły dyplomatów do Tybetu
- Olimpiada w Pekinie bez prezydenta
- Francuzi zgasili ogień olimpijski
- Małaszyński pobiegnie w Chinach
- Dalajlama: To dobrze, że olimpiada będzie w Chinach
- Bolton: Ostatnia szansa Busha na bojkot olimpiady
- Chiny grożą Polsce
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Polski rząd ma o wiele więcej spraw na głowie niż igrzyska. Ale chcemy też potraktować olimpiadę jako okazję do zwrócenia uwagi na prawa człowieka w Chinach" - dodaje w rozmowie z "Wprost" szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak.
Będzie to jednak wyłącznie polityczny, nie sportowy, protest. Minister sportu zapewnia, że nie ma mowy o bojkocie olimpiady przez Polaków.
Donald Tusk w połowie marca ogłosił, że w proteście przeciw brutalnej pacyfikacji protestów w Tybecie przez chińskie siły bezpieczeństwa nie pojedzie na rozpoczęcie igrzysk do Pekinu. Według informacji DZIENNIKA, również prezydent Lech Kaczyński zrezygnuje z uczestnictwa w ceremonii otwarcia. Oficjalnej decyzji w tej sprawie jednak jeszcze nie ma.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!